Skip to content

TropiMy Przygody


Sevilla: o flamenco i spotkaniach, które zostawiają ślad w sercu

Sevilla: o flamenco i spotkaniach, które zostawiają ślad w sercu

Myślę, że stolica Andaluzji i kultury flamenco byłaby fajnym miastem do życia. Sevilla jest mniej więcej wielkości Wrocławia, więc nie za mała, ale też nie za duża. Wprawdzie nie zakochałam się w tym mieście, ale przez jakiś czas mogłabym w nim mieszkać. Dlaczego? Ma jakiś taki fajny klimat. Chociaż mówiąc o Sevilli z punktu widzenia turysty, warto ją z pewnością odwiedzić, ale raczej nie rzuca na kolana. Przynajmniej mnie nie rzuciła. Ale warto przyjechać chociażby dla jednej rzeczy: pokazu flamenco.

Można pójść na profesjonalny i drogi zarazem. Można też wybrać jeden z darmowych, często amatorskich występów. W Sevilli jest trochę knajpek niezachęcających wyglądem, schowanym w ciasnych uliczkach, za ciemnymi, niepozornymi drzwiami, które nie zdradzają, co się za nimi dzieje.

Takim miejscem jest osławiona już La Carboneria. Nam udało się trafić na pokaz całkiem profesjonalny, nawet kupiliśmy płytę wokalisty, który tam śpiewał. Flamenco jest tańcem i muzyką niezwykle emocjonalną. Sposób, w jaki śpiewak i tancerka opowiadają historię jest niesamowity. Ruchy, gesty, wyraz twarzy, głos, muzyka – wszystkie elementy spójne, wszystkie tak samo smutne, hipnotyzujące i emocjonalne. Fantastyczne przeżycie móc doświadczyć tych emocji na żywo, bo taki występ przeżywa się całym sobą.

Słuchanie płyty to nie to samo, oglądnięcie tańca w telewizji też. Pokaz, na który się załapaliśmy przyniósł nam coś jeszcze, coś niezwykle ważnego. Los chciał, żebyśmy przyszli do Carbonerii akurat tego dnia i usiedli tam, gdzie usiedliśmy, żebyśmy mogli poznać pewne młode małżeństwo z Indii. No i spotkaliśmy bratnie dusze z drugiego końca świata. Przegadaliśmy prawie całą noc, a zaczęło się od pytania: „wiecie może czy to już koniec występu, czy tylko przerwa?”. To jest najpiękniejsze w przypadkowych spotkaniach i dlatego tak dobrze wspominam nasz krótki pobyt w Sevilli. Bo w podróżowaniu nie chodzi o miejsca, które się odwiedza, ale o ludzi których się spotyka.

–> Znajdź najtańszy nocleg w Sevilli
Żeby jednak nie było, że nic mi się w Sevilli oprócz flamenco nie podobało (bo to nieprawda), zapraszam do historii obrazkowej ze stolicy Andaluzji!

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg
wypożycz samochód
Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

2

  • Michał

    Luty 13, 2014

    Sewilla ma – jak mi się zdaję – ogromny potencjał. Spędziłem w tym mieście świetne chwile i wciąż mi Sewilli trochę mało. To ciekawe, jak różnie miasta działają na poszczególnych ludzi: jednych urzekają niemal od razu, nad innymi muszą trochę dłużej popracować 🙂 Zgadzam się, że to miejsce, w którym można by jakiś czas pomieszkać.
    Pozdrawiam

    • koralinatropiprzygody

      Luty 13, 2014

      tak to już z miastami jest. Niektóre zachwycają jednych, a innych dziwi, co takiego zachwyca:) A Sevilla fajna i pewnie jakbym pomieszkała trochę, to też by mnie zachwyciła:)
      Pozdrowienia!

Dodaj komentarz