Skip to content

TropiMy Przygody


Jasna strona Porto

Jasna strona Porto

O ciemnej i smutnej stronie Porto już pisałam, pora więc przedstawić tę lepszą. Nie ukrywam jednak, że to właśnie opuszczona starówka zrobiła na mnie takie wrażenie, że cały czas zaprzątała moją głowę i zwracałam uwagę głównie na te puste budynki. Nie znaczy to, że nic innego mi się nie podobało. Wręcz przeciwnie, znalazło się kilka wartych uwagi miejsc.

Przede wszystkim cieszę się z wizyty w Muzeum Sztuki Współczesnej, bo trafiliśmy na fajne wystawy, a do tego akurat była niedziela i wejście było darmowe. Zapewne nie zawsze wystawy są godne uwagi, ale tym razem były. Kolejne miejsce na mojej liście to piwnice z winem porto. Jest ich tam sporo, żeby móc skosztować porto w Porto trzeba się wspiąć po stromych ulicach, czasem w deszczu, ale warto. Wycieczka po piwnicy, szczególnie jeśli prowadzona w języku portugalskim (akurat trafiliśmy na przedostatnie wejście tego dnia, więc nie wybrzydzaliśmy) jest wysoce edukująca:) Miło mi spacerowało się nadbrzeżem rzeki Duoro, wspinało i schodziło po stromych uliczkach Porto i podziwiało panoramę miasta z jednego z licznych miradouro. Fajnie było pobłądzić na starówce i odnajdywać kolejne schody, strome ulice i budynki. Świeżutkie i soczyste mandarynki kupione na targowisku smakowały wyśmienicie, a sam targ wygląda bardzo fajnie. Podobnie jak dawna, odnowiona hala targowa, znajdująca się niedaleko katedry, w której obecnie mieści się super knajpa o niebanalnym wystroju – można przegryźć coś dobrego, orzeźwić się jakimś napojem i miło spędzić czas.

–> Znajdź najtańszy nocleg w Porto

A na dowód, że dostrzegłam i dobrą stronę Porto, zapraszam na foto-spacer moimi śladami!

P.S. W przypadku jasnej strony Porto też miałam problem z selekcją zdjęć do wpisu, co tylko świadczy o tym, że jest tam co oglądać:)

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg
wypożycz samochód
Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

1 Komentarze

Dodaj komentarz