Skip to content

TropiMy Przygody


Koralina ocenia: hostel Snow Land w Gudauri

Koralina ocenia: hostel Snow Land w Gudauri

Noclegi w Gudauri do tanich nie należą. Ale skoro narciarze spać gdzieś muszą i nie mają za bardzo alternatywy (przecież nie będą spać na stoku), to właściciele hoteli, hosteli i Ci, co wynajmują przez AirBnB mogą sobie zawołać jakiekolwiek sumy, bo i tak znajdą chętnych. Gudauri to nie Zakopane i nie znajdziemy na każdym kroku górali wynajmujących swoje pokoiki za grosze, bylebyś się zatrzymał tylko u nich. Najlepiej do Gudauri przyjechać z rezerwacją internetową, bo i tak na miejscu będziemy mieli do wyboru te same miejsca, co w internecie.

Jeśli nie potrzebujecie prywatnych, pięknych pokoi z łazienkami, saunami itp. (my nie potrzebujemy), a zależy Wam na stosunkowo niskiej cenie, w grę wchodzi AirBnB lub hostele. My zatrzymaliśmy się w hostelu Snow Land i o nim będzie ten wpis.

Snow Land to malutki hostel mieszczący się w samym sercu Gudauri (czyli tuż obok komisariatu policji, postoju taksówek i jedynego marketu). Najważniejsze jednak na nartach jest to, żeby było blisko do wyciągu, bo przecież nikt nie chce pokonywać miliona kilometrów pod górę w plastikowych butach i z nartami na ramieniu. Szczęśliwie, Snow Land położony jest tylko 5 minut piechotą od pierwszej stacji wyciągu! To ogromna zaleta, którą doceni każdy, kto choć raz musiał wspinać się ze sprzętem narciarskim do sporo oddalonej stacji.

hostel3

Pomimo, że hostel jest malutki i niepozorny z zewnątrz, może pomieścić naraz 19 osób. W pokojach są łóżka piętrowe, a łazienki (z wyjątkiem jednego pokoju) współdzielone na korytarzu. W pokojach jest ciepło (czasem nawet za ciepło, bo ogrzewanie non-stop grzeje), pościel jest czysta i każdy gość dostaje też ręcznik (rzadko jest to standardem w hostelach). Skoro jesteśmy przy ręcznikach, to mała uwaga: łazienki mogłyby być codziennie sprzątane (a nie były, przynajmniej podczas naszego pobytu), ale tę niedogodność rekompensuje widok z okna po przebudzeniu! Słońce ogrzewające piękne, ośnieżone wysokie góry to coś, co chciałabym widzieć przez okno każdego jednego poranka!

hostel Snow Land, Gudauri, fot. K. Anglart

Na najniższym piętrze jest wspólna przestrzeń z barem, gdzie wieczorami można zgłębiać tajniki gruzińskiej kultury i uczyć się słynnych gruzińskich toastów wypowiadanych przez „tamadę” (czyli mistrza ceremonii/prowadzącego imprezę) 🙂 Tutaj też można zjeść śniadanie i obiadokolację, które są wliczone w cenę noclegu (30$/osoba/noc). Śniadanie jest skromne, ale na przegryzienie czegoś przed szaleństwem na stoku wystarczy. Obiadokolacji nie mieliśmy okazji spróbować, bo nigdy nas nie było w hostelu w czasie jej serwowania 🙂

hostel Snow Land, Gudauri, fot. K. Anglart

Z naszego pobytu w Snow Land jesteśmy zadowoleni, bo poznaliśmy fajnych ludzi i spędziliśmy tam miło wieczory. Tyle, że dla nas najważniejsze było, aby było blisko do stoku, w łazience płynęła ciepła woda, a pościel była czysta. Więcej wymagań nie mieliśmy, także nasze oczekiwania zostały spełnione. I jeśli macie podobne wymagania, to możemy Wam to miejsce zarekomendować. Jeśli jednak oczekujecie wysokiego standardu, to lepiej poszukajcie czegoś innego, bo Snow Land to nie Hillton, tylko podstawowo wyposażony, mały hostel, do którego przychodzi się spać i integrować z innymi mieszkańcami podczas wieczornych imprez.

W hostelu zatrzymaliśmy się na zaproszenie właścicieli Snow Land (rezerwacja i ich facebook), ale powyższa opinia jest w 100% szczera i niezależna.

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg
wypożycz samochód
Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

Dodaj komentarz