Skip to content

TropiMy Przygody


Las Lajas – kościół jak z bajki

Las Lajas – kościół jak z bajki

Nie jesteśmy fanami sztuki sakralnej, nie odwiedzamy każdego kościoła, jaki spotkamy na naszej drodze. Ale jest kilka świątyń, które zrobiły na na spore wrażenie. Jedną z tych, obok których nie można przejść obojętnie jest kościół wyglądający jak pałac z bajki. Nazywa się Bazylika Las Lajas i czeka na odwiedzających na południu Kolumbii.

Las Lajas to niewielka miejscowość położona tuż przy granicy Kolumbii z Ekwadorem. Nie byłoby w niej nic ciekawego do oglądania, gdyby nie „cud”, który wydarzył się tu w 1754 roku. Mieszkanka Ipiales, María Mueces wracała przez góry ze swoją głuchoniemą córką do domu. Na jednej ze skał na zboczu góry zobaczyła kolorowy, dokładny wizerunek Maryi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w tym momencie jej głuchoniema córka przemówiła: „Mamo, Pani mnie wzywa”. Kobieta wróciła do domu i opowiedziała historię miejscowemu duchownemu. Miejsce, w którym ukazał się jej wizerunek Maryi uznano za cudowne i 15 września 1754 roku zorganizowano pierwszą pielgrzymkę z Ipiales do Las Lajas („la laja” to po polsku „skała”). Dwa lata później w cudownym miejscu stała pierwsza, drewniana świątynia. Trzykrotnie potem zburzono świątynię, za każdym razem zastępując ją większą i nowszą. Dzisiejszy, bajowy kształt bazylika zyskała podczas ostatniej przebudowy, która trwała od 1916 do 1949 roku. Wtedy wybudowano most łączący dwa zbocza kanionu, który obecnie służy za dodatkową przestrzeń dla wiernych podczas dużych uroczystości religijnych. A tych jest tutaj co nie miara! Podobnie jak pielgrzymów, o czym świadczy tysiące tabliczek wotywnych, które szczelnie pokrywają skały po obu stronach przełomu rzeki Guáitara. Las Lajas co roku ponad 750 tysięcy ludzi (w tym 120 tysięcy tylko w trakcie Wielkiego Tygodnia), którzy liczą na taki cud, jakiego doświadczyła María Mueces. Od końca 2015 roku spod lub do bazyliki można dojechać kolejką linową – teleférico (Kolumbijczycy uwielbiają je budować, przykładem Medellín), która łączy kościół z drogą na Ipiales.

Nie jest tak, że przyjeżdżając do Las Lajas, od razu widać bazylikę. Jest sprytnie ukryta przed przypadkowym przechodniem. Aby do niej dotrzeć, trzeba podążać drogą zgodnie ze strzałkami. Jeden zakręt, drugi, kilka schodów i wtedy zza skały, kawałek po kawałku, zaczyna się wyłaniać najpiękniejszy kościół świata: Santuario de Nuestra Señora del Rosario de Las Lajas. Niezwykła, neogotycka architektura oraz położenie świątyni, na jednym ze zboczy kanionu na wysokości 2 900 metrów n.p.m. sprawia, że widok zapiera dech w piersiach! Kościół można zobaczyć z każdej niemalże strony: od frontu, z lewej, z prawej, z dołu, z góry, z bliska i z daleka. Nie można tylko zobaczyć kościoła z tyłu, bo jego ścianę stanowi ta słynna skała z wizerunkiem Matki Boskiej.

las lajas kolumbia

Większość turystów, którzy w drodze pomiędzy Kolumbią a Ekwadorem chcą zobaczyć Bazylikę Las Lajas zatrzymują się tutaj na chwilę, oglądają bazylikę i jadą dalej. A to błąd! Warto zostać w Las Lajas na noc, choć pozornie nie ma ku temu żadnego powodu. A jednak! W nocy bazylika podświetlona jest bardziej niż świąteczna choinka na wrocławskim Rynku. Z jednej strony trochę to kiczowate, z drugiej jednak cały kolorowy, zmieniający co chwilę odcień kościół nad przełomem rzeki wygląda nietypowo i zachwycająco. Jest to wystarczający powód, żeby w Las Lajas zostać na noc – fajnie zobaczyć dwa równie pięknie oblicza bajkowego pałacu.

Nie tylko my uważamy, że Bazylika Las Lajas jest piękna. Kolumbijski dziennik „El Tiempo” zorganizował w 2007 roku plebiscyt na cuda Kolumbii i ten neogotycki kościół zajął zaszczytne drugie miejsce (tuż po Catedral de Sal de Zipaquirá niedaleko Bogoty – kościół w kopalni porównywany do tego w Wieliczce). Rok temu brytyjski „The Telegraph” nazwał Bazylikę Las Lajas najpiękniejszym kościołem świata. Dziś jest kolejny szczęśliwy dzień dla sanktuarium: blogerzy z TropiMy Przygody podtrzymują werdykt „The Telegraph” i również nadają świątyni ten zaszczytny tytuł najpiękniejszego kościoła świata 😉

Gdybyście chcieli się wybrać do Las Lajas będąc w Kolumbii lub Ekwadorze, to mamy dla Was kilka informacji praktycznych:

  • Aby dostać się do Ipiales i tam, na dworcu autobusowym wziąć colectivo (białą, współdzieloną taksówkę), która zawiezie nas do Las Lajas lub pod kolejkę linową. Warto poczekać kilka minut, aż uzbierają się chętni do zapełnienia taksówki. Przy 4 osobach kurs do Las Lajas kosztuje 2 200 COP od osoby, cała taksówka – 8 000 COP.
  • Żeby się dostać z Las Lajas do granicy z Ekwadorem (lub na odwrót), należy wrócić do Ipiales i zamienić tam taksówkę na tę jadącą do przygranicznej miejscowości Rumichaca (1 700 COP od osoby). Kierowca podwiezie Was pod samo przejście graniczne i prawdopodobnie nie będziecie musieli o to nawet prosić – sam się domyśli 🙂
  • Bilet na teleférico to koszt 12 000 COP.
  • Noclegi w Las Lajas zaczynają się od 25 000 COP za podstawowy pokój dwuosobowy. Z całego serca polecamy Wam kawiarnie/restaurację i pokoje „Corazon” (na górnej drodze do Sanktuarium, tuż za straganami z pamiątkami, po prawej stronie). Miejsce niepozorne, ale właścicielka, Vivianna jest przesympatyczną osobą! Dobrze gotuje, zabawi rozmową, a i pokoje nad restauracją ma do wynajęcia. Jeśli tam traficie, koniecznie ją od nas pozdrówcie! 🙂
  • W Las Lajas można skosztować andyjskiego przysmaku – el Cuy, czyli pieczonej/grillowanej świnki morskiej.  Cała kosztuje ok. 18 000 COP.

Szukacie ciekawych miejsc w Kolumbii? Zajrzyjcie na stronę o Kolumbii na naszym blogu!

Jak Wam się podoba bajkowy kościół? Lubicie sztukę sakralną czy raczej unikacie jej jak ognia, zwiedzając różne kraje? Napiszcie nam w komentarzach!

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg
wypożycz samochód
Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

2

  • Anna Górska

    Kwiecień 25, 2016

    Jest przepiękny w takim miejscu można zatracić sie w marzeniach.Zdjecia super pozdrawiam 🙂

    • TropiMy Przygody

      Kwiecień 25, 2016

      Dziękuję! 🙂

Dodaj komentarz