Skip to content

TropiMy Przygody


Wodospady Iguazu – piękno i potęga natury

Wodospady Iguazu – piękno i potęga natury

Wodospady Iguazu to obok Wysp Galapagos, Machu Picchu czy Salar de Uyuni jedna z największych atrakcji Ameryki Południowej. Rokrocznie przybywają tu setki tysięcy turystów. I wcale im się nie dziwię. Wodospady Iguazu urzekają swoim ogromem, potęgą i pięknem.

Wodospady Iguazu

Nazwa wodospadu wywodzi się z języka guarani, którego miejscowa ludność używała zanim jeszcze teren ten podzielony pomiędzy Argentynę, Brazylię i Paragwaj. Iguazu, a raczej Yguasu, oznacza po prostu wielką wodę. Bo rzeczywiście wielka to woda. Wodospad (a raczej system połączonych wodospadów) ma długość około 2 km, woda w najwyższym punkcie (Garganta del Diablo, czyli Gardło Diabła) spada z wysokości 82 m. Jest kilkukrotnie większy od Niagary czy Wielkiej Siklawy. Zresztą, wieść gminna niesie, iż Eleanor Roosevelt straciła wiarę w majestat Niagary, gdy zobaczyła Wodospady Iguazu. Od tamtej pory Niagara bardziej przypominała jej strumień wody z kranu.Wodospady Iguazu

80% Wodospadu leży obecnie po stronie argentyńskiej, 20% po brazylijskiej. Wycieczki odbywają się z trzech krajów – Argentyny, Brazylii i Paragwaju. Znajdziecie tysiące danych statystycznych o wodospadzie w internecie, dlatego nie będę się na temat przepływu wody i tym podobnych rozpisywał. Zaprezentujemy w zamian garść informacji praktycznych, które z pewnością ułatwią wam zwiedzanie i pomogą uniknąć błędów, a także piękne zdjęcia (w galerii na dole tekstu) z tego wspaniałego miejsca, które przekonają chyba każdego 🙂

Jak dotrzeć do Wodospadów Iguazu?

Lecąc prosto z Europy dolecieć można z przesiadką (np. w Rio de Janeiro czy Sao Paolo) nad brazylijską część Wodospadu, do miasta Foz De Iguaçu. Sprawdźcie przy okazji, jak znaleźć najtańsze bilety! Do Puerto Iguazu po argentyńskiej stronie każdego dnia odjeżdżają autobusy z Buenos Aires. Opcją wypadową może być również przyjazd do Ciudad del Este w Paragwaju i stamtąd kontynuowanie zwiedzania.

Kiedy przyjechać nad Wodospady Iguazu?

Chyba nie ma idealnej pory w klimacie tropikalnym. Warto wiedzieć, że od listopada do marca trwa pora deszczowa, więc temperatury będą dużo niższe, ale musimy być przygotowani na deszcze. W drugiej części roku jest sucho, ale temperatury dochodzą do 40 stopni. My byliśmy we wrześniu, czyli na chwilę przed porą deszczową i jest to bardzo dobry czas, gdyż jest jeszcze relatywnie ciepło, czasami może lekko pokropi, ale raczej pogoda planów nie zepsuje. Skoro Iguazu leży w strefie tropikalnej, to przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty o zagrożeniach oraz dowiedzieć się nieco więcej o szczepieniach i profilaktyce zdrowotnej.Wodospady Iguazu

Zwiedzanie Wodospadów Iguazu

Jak już wspomniałem, Wodospady Iguazu można zwiedzać z dwóch stron – argentyńskiej i brazylijskiej. Trudno powiedzieć, z której strony lepiej. Argentyńska oferuje wam bliskość wodospadu, możliwość chodzenia po metalowych kładkach bezpośrednio nad nim oraz dojście prawie do samego punktu kulminacyjnego: Garganta del Diablo. Brazylijska strona jest dużo mniejsza, w zasadzie jest to tylko jedna trasa z drugiej strony wodospadu, ale oferuje widok z szerszej perspektywy na Iguazu. Naszym zdaniem, jeśli ktoś ma czas (i dużo pieniędzy) to fajnie byłoby zobaczyć obie strony, ale zaczynając od brazylijskiej. Przy ograniczonym czasie (lub budżecie) najlepiej pójść tylko na stronę argentyńską. W naszym mniemaniu bez sensu jest iść najpierw na stronę argentyńską, a później brazylijską, ponieważ byłoby to trochę tak, jakby najpierw zjeść obiad, a później zamówić przystawkę 😉Wodospady Iguazu

Po argentyńskiej stronie parku zaraz za wejściem mamy krótką trasę, którą dojdziemy do stacji kolejowej, skąd odjeżdża pociąg do Garganta del Diablo. Przy samym wejściu do parku jest też druga, mała stacja, z której możecie przejechać tych paręset metrów pociągiem do stacji głównej, jednak my odradzalibyśmy tę opcję. Spacer jest przyjemny i krótki, za to kolejki na stacji głównej długie. Przyjeżdżając z małej stacji przy wejściu będziecie musieli wysiąść z pociągu i udać się na koniec kolejki. To już naprawdę szybciej dojdziecie. Z tego samego miejsca wychodzą dwie trasy (górna i dolna) przez park. Nie musicie być super sprawni, aby w ciągu dnia pokonać obie. Trasy to głównie metalowe kładki. Górna jest płaska i nie powinna stanowić problemu dla osób niepełnosprawnych, za to na dolnej są schody.

Jak najlepiej zwiedzać Wodospady Iguazu?

Poniżej nasze spostrzeżenia z argentyńskiej strony, które mogą się wam przydać i umilić zwiedzanie.

  • Garganta del Diablo to najważniejszy punkt parku, dlatego każdy chce tam pojechać. Kiedy najlepiej się wybrać żeby uniknąć tłumów? W miasteczku usłyszycie pewnie różne teorie. Generalnie z rana jest lepsza widoczność, ale też i więcej ludzi. Po południu (po 15) jest mniej ludzi, ale i gorsza widoczność, choć przy odrobinie szczęścia (jak my) zobaczycie wtedy tęczę nad wodospadem. Kiedy więc najlepiej? Musicie zdecydować sami, ale my wyrobiliśmy się tak, że pojechaliśmy dwa razy. Rano i po południu wodospad jest inny, więc widząc go dwa razy macie lepszą perspektywę.

Wodospady Iguazy

  • Teren Wodospadów Iguazu to dobre miejsce na popołudniowy piknik. Mamy do dyspozycji dużo trawy, cienia oraz plażę na wyspie.
  • Z dwóch szlaków na terenie parku najlepiej pójść najpierw dolnym szlakiem, z którego odpływają łódki na wyspę pod wodospadem. Oficjalnie pływają do 15:20, ale kiedy my zwiedzaliśmy ostatnia odpłynęła o 14, resztę anulowano z powodu podniesionego stanu wody. Nam na szczęście udało się popłynąć.
  • Nie musicie zabierać ze sobą nie wiadomo ile wody. Krany z wodą pitną znajdują się na terenie całego parku przy sanitariatach oraz czasami przy trasie. 2l wody na dzień zwiedzania na osobę powinno w zupełności wystarczyć.
  • Pamiętajcie za to o ochronie na głowę, kremie z filtrem UV oraz płaszczu przeciwdeszczowym, nawet w porze suchej. Przy Garganta del Diablo potrafi nieźle zmoczyć.
  • Ostatni pociąg od wejścia do parku odjeżdża w kierunku Garganta del Diablo o 16:10.
UWAGA: Po obu stronach parku zamieszkują zwierzęta o nazwie coati – po polsku ostronosy. Dyrekcje parków proszą o ich niedokarmianie i nie zbliżanie się do nich. Nie są to agresywne zwierzęta, ale osaczone przez turystów chcących sfotografować je z bliska mogą podrapać lub ugryźć.

Wodospady Iguazu

Gdzie spać?

Puerto Iguazu po argentyńskiej stronie to małe miasteczko pełne tursystów, barów i hosteli. Zostaliśmy tam na chwilę w przypadkowym hostelu w dormie. Było ok, choć problemy z internetem mogą was skutecznie odciąć od świata 😉

Foz do Iguaçu po brazylijskiej stronie to zupełnie inna bajka. Duże miasto bez wyraźnego centrum turystycznego, za to z bardziej przyjaznymi niż po stronie argentyńskiej cenami. W głównej części miasta znajdziecie puby, dyskoteki i hostele. Mniejsze i cichsze miejsca rozsiane są po całym mieście. My zostaliśmy nieco na uboczu, gdyż po głośnym Puerto Iguazu mieliśmy ochotę na odrobinę ciszy i spokoju. Wylądowaliśmy w Saint Patrick’s (aktualną ofertę możecie sprawdzić tutaj) i nie żałujemy. Ciche miejsce, mnóstwo zieleni, własny pokój, dobry internet i relaks to wszystko, czego potrzebowaliśmy po zmęczeniu podróżą. Kilka minut piechotą od hostelu jest główna ulica wylotowa miasta, gdzie złapiecie autobus do parku, na lotnisko i na przejścia graniczne z Argentyną i Paragwajem.

Jeśli chcecie sprawdzić pełną ofertą zakwaterowania (a w sezonie jest to w zasadzie konieczne, bo bez rezerwacji można stracić sporo czasu na łażenie), to zajrzyjcie co czeka na was po obu stronach granicy (Argentyna – Puerto Iguazu oraz Brazylia – Foz do Iguaçu).

Wodospady Iguazu

Bezpieczeństwo

Oba miasta są stosunkowo bezpieczne, a Foz do Iguaçu uchodzi dodatkowo za jedno z najbezpieczniejszych w Brazylii. Nie warto jednak tracić czujności, gdyż jak w każdym mieście na świecie, tak i w Puerto Iguazu oraz Foz do Iguaçu możemy paść ofiarą głównie napaści rabunkowej. Również w okolicach Wodospadów warto uważać na kieszonkowców. Wybierając się do Iguazu warto zapoznać się z naszym zasadami bezpieczeństwa w Ameryce Południowej. I wziąć je sobie do serca 🙂

Szukacie ciekawych miejsc w Argentynie? Zajrzyjcie na stronę o Argentynie na naszym blogu!

Wodospady Iguazu – informacje praktyczne

Strona argentyńska:

  • Z Puerto Iguazu tanio do parku niestety się nie dostaniecie, choć wcale nie jest tak daleko. Pomiędzy 7:20 a 19:20 autobusy firmy Rio Uruguay kursują w obie strony co 20 minut. W stronę miasta wracają pomiędzy 7:15 a 20:15. Koszt biletu w dwie strony to 130 pesos od osoby.
  • Bilet do parku to wydatek rzędu 330 pesos. Jeśli miejsce zachwyci was na tyle, że postanowicie nazajutrz wrócić, drugi dzień kosztuje 50% ceny. Park czynny jest w godzinach 8:00-18:00.
  • Jedzenie najlepiej zabrać ze sobą, gdyż ceny w parku są bardzo wysokie, a sam teren parku to idealne miejsce na piknik.

Przykładowe ceny jedzenia na miejscu:

  • Kanapka na ciepło: 75 pesos
  • Frytki: 35 pesos
  • Zestawy obiadowe: 200 pesos
  • Kawa: 20 pesos

Strona brazylijska:

  • Dojazd do parku jest tu przyjemniejszy dla kieszeni, gdyż na miejsce dojedziemy autobusem miejskim za parę reali. Zwiedzanie kosztuje 62 reale.

 

Ten artykuł zawiera lokowanie produktu. O co chodzi? 

 

Zachwycające te Wodospady, prawda? Dla nas jedno z najfajniejszych miejsc odwiedzonych w 2016 roku! Planujecie się tam wybrać? A może już byliście? Dajcie znać o swoich wrażeniach w komentarzach. A może ktoś był i mu się nie podobało? 🙂

19

  • Agnieszka Ilnicka

    Styczeń 13, 2017

    Z Waszej relacji wynika, że to miejsce nie może rozczarować! Bo jak takie wspaniałe dzieło natury by mogło ? 🙂

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 13, 2017

      No dokładnie tak jest 🙂

  • Natalia Fraś

    Styczeń 9, 2017

    No tak, są takie turystyczne „must see”, które faktycznie są czadowe <3

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 9, 2017

      Dokładnie. Jest powód, dla którego są „must see” 😉

  • Justyna Kloc

    Styczeń 9, 2017

    My bylismy i tez nas wodospady zachwycily. Mielismy szczescie ze strona brazylijska bo okazalo sie ze przyjaciolka naszej hostki z couch surfingu pracowala w parku i zalatwila nam darmowe wejscie i wszystkie atrakcje (rowerki, kajaki, statek, zdjecia). Teraz staram sie namowic moja mame na wyjazd do Brazylii przekonujac ja ze koniecznie musi zobaczyc rio i iguazu.

    • Koralina

      Styczeń 9, 2017

      Wow, to się wam super udało 🙂 Namawiaj mamę, namawiaj do skutku! 🙂

  • Anna Blachnik

    Styczeń 9, 2017

    Ochhhh 🙂 mam nadzieję, że spełniacie swoje marzenia, bo nasze, z pewnością 🙂

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 9, 2017

      🙂 zdecydowanie 🙂

  • Ewelina Malina

    Styczeń 9, 2017

    mega mega mega się z Wami zgadza-MY! 🙂

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 9, 2017

      🙂 niesamowite miejsce 🙂

  • Karolina Piątkowska

    Styczeń 9, 2017

    Jak dla mnie najpiękniejsze!

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 9, 2017

      Mamy tak samo 🙂 <3

  • Taternicki Klub Harcerzy

    Styczeń 9, 2017

    Zdecydowanie zapisujemy tę pozycje na listę: „have to see” 😉

    • TropiMy Przygody

      Styczeń 9, 2017

      Koniecznie, naprawdę warto 🙂

  • zciekawoscia

    Styczeń 8, 2017

    Ależ mieliście tłok po argentyńskiej stronie! A ja myślałam, że u nas było dużo ludzi…

    • Bartek

      Styczeń 8, 2017

      No niestety, minus znanych i obleganych miejsc. Ale nie wiem ile musiałby tam być innych ludzi, aby to miejsce odpuścić, robi takie wrażenie, że warto się przeciskać 🙂

      • zciekawoscia

        Styczeń 8, 2017

        Zgadzam się, jedno z piękniejszych jakie dane mi było zobaczyć 🙂

  • Kasia & Victor przez świat

    Styczeń 8, 2017

    Absolutnie się zgadzam, żeby najpierw zobaczyć stronę brazylijską, a potem argentyńską. Tak naprawdę to chyba nawet można sobie darować stronę brazylijską, ale mówię tak z perspektywy dwukrotnego odwiedzenia Iguazu. Dodałabym jeszcze, że dla osób z zasobniejszym portfelem, warto sprawdzać oferty w Sheratonie leżącym na terenie parku otaczającego wodospady po stronie argentyńskiej. Naprawdę świetna sprawa kiedy można pójść na spacer o zachodzie lub wschodzie słońca, będąc całkowicie niezależnym od godzin otwarcia parku, rozkładu autobusów, etc. i mieć wodospady w zasadzie tylko dla siebie. Nie jestem pewna jak jest teraz, ale 12 lat temu kiedy byłam pierwszy raz udało mi się (rezerwując bezpośrednio na stronie sheratona) ustrzelić niezłą cenę. Drugim razem byłam już typowo backpackersko i pozostał mi nocleg w najtańszym dormie w mieście 😉
    Dodam też, że pora deszczowa o której piszecie mocno wpływa na odbiór samych wodospadów. Pierwszym razem byłam w listopadzie kiedy poziom wód był wysoki. Przy Garganta del Diablo woda tak pryskała, że czułam się jak po intensywnym prysznicu. Drugim razem byłam w porze suchej i poziom był dużo niższy – Garganta nie robiła już takiego wrażenia.

    Tak czy inaczej jestem zdania, że Iguazu jest „must see”, pomimo tłumów i kosztów! Pozdrowienia, K.

    • Bartek

      Styczeń 8, 2017

      To prawda, dlatego też o tym pisaliśmy, że albo najpierw brazylijską, później argentyńską, albo tylko argentyńską. No i fakt z hotelem, myślę, że może fajnie byłoby tam zostać, choć w naszym przypadku taki wydatek kompletnie nie wchodził w grę :p Nas we wrześniu też nieźle pochlapało, ale też momentalnie wyschliśmy po odejściu od Garganty. Dokładnie tak jak piszesz, pomimo tłumów i kosztów nie wyobrażam sobie teraz, aby tam nie być, 4 lata temu, będąc w Rio nie zdecydowaliśmy się jechać/lecieć do Foz, teraz to nadrobiliśmy 🙂

Dodaj komentarz