Skip to content

TropiMy Przygody


Misje Jezuickie w Paragwaju – prawdopodobnie najrzadziej odwiedzany zabytek UNESCO na świecie

Misje Jezuickie w Paragwaju – prawdopodobnie najrzadziej odwiedzany zabytek UNESCO na świecie

Ameryka Południowa rok rocznie przyciąga miliony turystów. Najbardziej znane miejsca są już wręcz zadeptane, a bilety na nie trzeba niejednokrotnie kupować z wyprzedzeniem. Gdy pewnego dnia przeczytaliśmy opis: „jeden z najrzadziej odwiedzanych zabytków UNESCO na świecie”, postanowiliśmy to sprawdzić. I tak trafiliśmy do ruin Misji Jezuickich w Paragwaju.

Historia Misji Jezuickich

Historia Paragwaju jest naznaczona wojnami, rewoltami, krwawymi konfliktami, a do tego jest mało znana. To tutaj do drugiej połowy XVIII wieku istniała tzw. Republika Jezuicka, gdzie władzę autonomiczną sprawowali bracia zakonni, nawracając miejscowych Guarani na swoją religię, przy okazji wykorzystując ich pracę. Oficjalnym celem było, oprócz ewangelizacji, „uchronienie miejscowej ludności przed niewolnictwem”. Życie w Misjach Jezuickich skupiało się w małych ośrodkach – misjach (redukcjach), które rozsiane były w większości na terenie Paragwaju oraz północny Argentyny i południu Brazylii.

W redukcjach wszystko teoretycznie było wspólne, nie istniała własność prywatna. Miejscową ludność przyuczano do wykonywania różnego rodzaju zawodów rzemieślniczych, pracy w polu, a dzieci posyłano do szkoły. Likwidowano przy tym analfabetyzm. Misje rozsiane były na granicy Wicekrólestwa Peru oraz Wicekrólestwa La Platy i oficjalnie im podlegały, choć w rzeczywistości każda z nich była autonomicznym organizmem. W drugiej połowie XVIII wieku Misje Jezuickie zostały zlikwidowane w wyniku działań wojskowych Hiszpanów i Portugalczyków, a mnisi wypędzeni. Po dziś dzień można zwiedzać ruiny dawnych redukcji. Te najlepiej zachowane znajdziemy w całym regionie Misiones, podzielonym między Argentynę, Brazylię i Paragwaj. Najlepiej zachowane to argentyńskie San Ignacio Mini oraz paragwajskie Trynidad, Jesus i Cosme y Damian, do których my się wybraliśmy.Misje Jezuickie w Paragwaju

Jak dojechać do Misji Jezuickich?

Podróż do Misji Jezuickich najlepiej rozpocząć w Encarnación. Lokalnym autobusem w 25-30 minut dojedziemy niedaleko wejścia do pierwszej z misji – Trynidad. Ważne, aby wcześniej sprawdzić rozkłady, gdyż autobusy mogą kursować bardzo sporadycznie w niedziele i prawie wcale w święta. Bilet w jedną stronę kosztować nas będzie 10 000 guarani.Misje Jezuickie w Paragwaju

Do kolejnych misji dojazd nie jest już taki łatwy. Ponoć kursują jakieś lokalne autobusy, ale na próżno szukać przystanków czy rozkładów jazdy. Jako że są one położne stosunkowo blisko siebie, można spróbować zabrać się pomiędzy nimi z innymi turystami (jeśli takowi będą) lub przejechać tę drogę autostopem, co też my uczyniliśmy. W obie strony nie było problemu ze złapaniem stopa.Misje Jezuickie w Paragwaju

Wcześnie rano można zacząć również podróż z Posadas, jeśli na noc zostajemy po argentyńskiej stronie granicy. O tym, jak dotrzeć najszybciej do Encarnación przeczytacie we wpisie praktycznym o Paragwaju.

Zwiedzanie Misji Jezuickich

Na wstępie wspomniałem, że Misje Jezuickie w Paragwaju reklamowane są tym, iż jest to jeden z najrzadziej odwiedzanych zabytków z listy UNESCO na świecie. Nie wiem, czy to prawda, bo ani wszystkich zabytków z listy nie odwiedziliśmy (ktokolwiek to zrobił?) ani spędzony w misjach czas (jedno południe) nie pozwala na potwierdzenie lub obalenie tego stwierdzenia. Prawdą jest natomiast, że podczas zwiedzania misji (wrzesień, piękna pogoda, weekend) oprócz nas po ruinach chodziła tylko jedna miejscowa rodzina oraz trójka przyjezdnych turystów. Dodatkowo, obsługa wyglądała na bardzo znudzoną (grając w jakąś grę w cieniu przy wejściu), nie za bardzo oczekującą na multum pracy tego dnia.Misje Jezuickie w Paragwaju

Warto wiedzieć, że nie da się kupić pojedynczej wejściówki na zwiedzanie tylko jednego miejsca. Bilet do Misji Jezuickich występuje tylko w opcji łączącej trzy ośrodki – Trinidad, Jesus, Cosme y Damian, a jego koszt dla turystów to 25 000 guarani. Prawdopodobnie istnieją bilety dla młodzieży/studenckie za połowę tej ceny. Tzn. druczki są na pewno, tylko jakoś pani kasjerka nie chciała nam udzielić o nich informacji, twierdząc że nie istnieją 😉
Misje Jezuickie w Paragwaju
YOU SHALL NOT PASS!

Gdzie najlepiej nocować?

Najwygodniejszym punktem ze względu na bliskość będzie Encarnación. Z drugiej strony, Posadas w Argentynie oferuje większą bazę noclegową, ale wiąże się to z porannym przekraczaniem granicy. Najlepiej sprawdzić i porównać ceny zarówno w Posadas, jak i w Encarnación przed przyjazdem. Wcześniejszy wybór miejsca nie jest konieczny z racji ich dużego zapełnienia (chyba, że tak jak my traficie na jakiś festiwal w Encarnación), ale jest dobrym pomysłem, żeby uniknąć chodzenia między hostelami/hotelami w palącym słońcu.

Rada: Nie łatwo znaleźć coś w przyzwoitej cenie w samym centrum Encarnación. My zostaliśmy w jednym z najtańszych miejsc w centrum – Hotelu Cristal – i z ręką na sercu możemy je odradzić. Najtańszy nocleg tam kosztuje 170 000 guarani za dwójkę. Internet dostępny był jedynie w holu (i to nie cały czas), pokoje i łazienki o bardzo niskim, jak za taką cenę, standardzie. W przeciwieństwie do innych hoteli, nikt wam nie wymieni ręczników na czyste, a śniadanie to tylko chleb, szynka, ser, dżem, papaja/banan i obrzydliwa kawa. Najlepiej noclegu poszukać dalej od centrum w hostelach lub ładniejszych hotelach. Zapłacicie mniej, a dostaniecie więcej. U nas zmęczenie wzięło górę 😉 Najlepiej wcześniej sprawdźcie ceny i wygląd obiektów w internecie.

Misje Jezuickie w Paragwaju

Szukacie ciekawych miejsc w Paragwaju? Zajrzyjcie na stronę o Paragwaju na naszym blogu!

Jeśli uważacie, że tekst był pomocny, to dajcie znać w komentarzach lub dzieląc się nim z waszymi znajomymi, którzy może właśnie takiego miejsca będą szukać wybierając się do Ameryki Południowej 🙂

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg
wypożycz samochód
Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

6

  • Marta

    Luty 15, 2017

    Jakie przyjemne musiało być szwendanie się po takim miejscu, bez tłumu ludzi. No i w pakiecie nikt w kadr nie wchodzi 😉

    • Bartek

      Luty 18, 2017

      To jeden z większych plusów 😉

  • Simon Pedro Viajero

    Luty 15, 2017

    Świetne miejsce – od 3 lat miałem o tym napisać 😛

    • TropiMy Przygody

      Luty 15, 2017

      No to długopis w dłoń i pisz 😉

  • Archeopasja

    Luty 15, 2017

    Byłam listopad/grudzień 2014. Zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Pewnie po części również przez to, że jestem archeologiem 😉 Ogólnie Paragwaj jest na uboczu podróżniczych tras, a tak naprawdę to bardzo interesujący kraj!

    • TropiMy Przygody

      Luty 15, 2017

      Dokładnie! My żałujemy, że nam tak mało czasu w Paragwaju zostało i nie spędziliśmy tam więcej czasu…

Dodaj komentarz