Skip to content

Tropimy Przygody


Wodospady Iguazu – piękno i potęga natury

Wodospady Iguazu to obok Wysp Galapagos, Machu Picchu czy Salar de Uyuni jedna z największych atrakcji Ameryki Południowej. Rokrocznie przybywają tu setki tysięcy turystów. I wcale im się nie dziwię. Wodospady Iguazu urzekają swoim ogromem, potęgą i pięknem.

Czytaj więcej

21 zasad bezpieczeństwa w Ameryce Południowej

Ameryka Południowa – bezpieczeństwo i mity, jakie wokół niego narosły czasami sprawiają, że łapiemy się za głowę. Oczywiście prawdą jest, iż poziom bezpieczeństwa jest tu inny niż w Europie. Nastąpiło jednak dziwne wyolbrzymienie problemu, z którym postaramy się w poniższym poradniku uporać. Przedstawiamy Wam zasady bezpieczeństwa, jakimi, według nas, powinno się kierować podróżując po Ameryce Południowej. Nie gwarantujemy oczywiście, że nic złego się nie przytrafi (kradzież, napaść lub zwyczajne oszukanie przy zakupie czegokolwiek), ale złe rzeczy mogą przytrafić się każdemu i bez wychodzenia z domu. Korzystając jednak z poniższych zasad oraz zdrowego rozsądku będziecie w stanie zminimalizować ryzyko wystąpienia przykrych sytuacji.

Czytaj więcej

Ilha Grande – raj na ziemi

Stety lub niestety, zależy jak na to patrzeć, nasz ostatni brazylijski etap podróży przypadł na wyspę Ilha Grande na zielonym wybrzeżu (Costa Verde). Wyspa jest cudowna – górzysta, więc można pochodzić po nich i jest mnóstwo plaż, gdzie można się wylegiwać na słońcu (jak ja) lub w cieniu (jak Bartek). Chyba nie muszę też dodawać, że widoki są fantastyczne!

Czytaj więcej

Wybrzeże za nami, góry przed nami

Po 3 dniach spędzonych w Arraial do Cabo ruszyliśmy w stronę gór. Odpoczęliśmy fizycznie. Mieliśmy czas na plażowanie, spacery po miasteczku i po niedalekim Cabo Frio. Ogólnie rzecz biorąc, trochę leniuchowaliśmy Kiedy przyjechaliśmy do Arraial w sobotę, byliśmy trochę przerażeni ilością turystów. Brazylijczycy mieli długi weekend, bo w piątek świętowali Dzień Niepodległości. Spodziewaliśmy się wprawdzie zwiększonego ruchu na wybrzeżu, ale rzeczywistość nas zaskoczyła po wyjściu z autobusu.

Czytaj więcej

Fawele w Rio

Chcieliśmy zobaczyć jak żyją ludzie w osławionych fawelach, ale ostatecznie niestety nie było nam dane. Dlaczego? Ponieważ: 1. sami z oczywistych względów nie chcieliśmy w nie wchodzić. 2. Nasz host z CS’u też się nie kwapił żeby nas tam zabrać (właściwie to nie kwapił się żeby nas gdziekolwiek zabrać, ale o tym zaraz). 3. Wycieczki w fawele, które sprawdziliśmy kosztowały ok. 100 dolarów i polegały na przejechaniu jeepem z otwartym dachem po najbezpieczniejszej z dzielnic, nawet bez zatrzymywania się. Niezbyt dziwne zatem, że nie skorzystaliśmy z ofert.

Czytaj więcej

Rio de Janeiro es muy grande!

Właściwie to nie wiem od czego zacząć. Rio to wielkie miasto, ale poruszaliśmy się po nim z zadziwiającą łatwością. Może to zasługa komunikacji miejskiej, która, choć droga, jeździ wszędzie i często. Oczywiście nie ma rozkładów, ale to nie problem, bo co chwilę pojawia się kolejny autobus. Nie zmieniłam zdania co do szaleńczej jazdy, ale umiejętności to kierowcom odmówić nie można.

Czytaj więcej