Skip to content

TropiMy Przygody


Ekwador praktycznie – informacje i ceny

Ekwador cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów z całego świata. Coraz więcej z nich zaczyna również odwiedzać inne miejsca niż globalną atrakcję – Galapagos, Mitad del Mundo – „środek świata” oraz Quito – miasto z największą i jedną z najpiękniejszych starówek w Ameryce Południowej. Planując dłuższy pobyt warto „wyposażyć się” w niezbędne informacje, aby jak najbardziej ułatwić sobie wyjazd. „Ekwador praktycznie” powstał właśnie w tym celu.

Czytaj więcej

Pociąg do Ekwadoru: Nariz del Diablo

Trzeba się bardzo wysilić, żeby dostrzec w niej „nos diabła”. Góra Nariz del Diablo nie jest ani zbyt wysoka, ani jakoś bardzo urodziwa. A jednak przyciąga turystów jak magnes. Dlaczego? Bo po zboczu góry wiodą zygzakiem w dół tory kolejowe, roztaczając malownicze krajobrazy z okna pociągu.

Czytaj więcej

Uważaj, on się nie zatrzyma! 7 grzechów głównych kierowców w Ekwadorze

Podróże – czy to krótkie czy długie mają to do siebie, że obok rzeczy pięknych, którymi będziemy się później chwalić są i te, które nas irytują, denerwują lub doprowadzają do szewskiej pasji. Ludzie obierają dwie taktyki – wielu przechwala się tylko tymi fajnymi momentami, aby podkreślić, jak udany był ich urlop. Druga grupa, w tym my, opowiadać będzie i o tych gorszych momentach. Bo tak trzeba. Bo tak czujemy. Bo tak. Dziś historia o tym, jak serce nie raz stawało nam w gardle. Historia o kierowcach w Ekwadorze, na przykładzie najbardziej transparentnym – kierowców w Quito.

Czytaj więcej

Guayasamín – Picasso Ameryki Południowej

Nazywają go Picassem Ameryki Południowej. Oswaldo Guayasamin to jeden z czołowych malarzy nie tylko Ekwadoru, ale całego kontynentu. Niezbyt znany w Europie, a szkoda, bo wart poznania. Dlatego właśnie, będąc w Quito warto odwiedzić jego dom i dowiedzieć się, dlaczego zwą go Picassem. Dlaczego wśród tysiąca innych malarzy warto zwrócić uwagę akurat na niego?

Czytaj więcej

Templo del Sol – ekwadorska świątynia sztuki

Pojechaliśmy zobaczyć wulkan Pululahua. Jeden z dwóch na świecie, w którego kraterze żyją ludzie. Przed nim stoi Templo del Sol. Wygląda jak sprzed setek lat, a została zbudowana zaledwie 10 lat temu. I, paradoksalnie, to Świątynia Słońca zrobiła na nas znacznie większe wrażenie niż wulkan, do którego jechaliśmy. Dlaczego? Bo to miejsce nietuzinkowe, głównie ze względu na osobę za nim stojącą: równie nietuzinkowego artystę, Cristobala Ortega.

Czytaj więcej

Kurs językowy za granicą – jak go zorganizować i co trzeba wiedzieć?

Znalezienie wspólnego języka z miejscowymi jest jedną z ważniejszych spraw podczas podróżowania. Można oczywiście na całym świecie próbować dogadywać się w języku migowo-machanym, ale grozi to (zwłaszcza po dłuższej podróży) zwichnięciem stawów oraz nieporozumieniami (zabawnymi lub groźnymi) w krajach, gdzie pewne gesty oznaczają co innego. Dlatego właśnie warto języka miejscowego się nauczyć, najlepiej zapisując się na szybki, intensywny kurs językowy lub – w przypadku krótkiego wyjazdu – łapiąc najważniejsze słownictwo.

Czytaj więcej

Tanie Galapagos? Jak zorganizować wyjazd i obniżyć jego koszta

Do raju to każdy by chciał. Jednak koszta takiego przedsięwzięcia mogą być przytłaczające. Jako osoby raczej nie związane z żadną konkretną religią nie zdradzimy Wam sposobu na dostanie się do raju wiecznego, nie będziemy też jak uliczni kaznodzieje roztaczać wizji końca świata i raju utraconego. Podpowiemy Wam za to jak dostać się do raju na ziemi: na Wyspy Galapagos. Tanio tam nie będzie, ale jest możliwe obniżenie niektórych kosztów podróży i pobytu.

Czytaj więcej

Fiesta de la Fruta y de las Flores w Ambato, czyli karnawał w Ekwadorze

Czas karnawału to w Ameryce Południowej czas tańców i zabawy. W Ekwadorze największe obchody karnawału odbywają się w Ambato. Na ulice wyjeżdżają pojazdy ozdobione kwiatami i owocami, a za nimi tańczą pary poprzebierane w najróżniejsze stroje. Witajcie na Fiesta de la Fruta y de las Flores, czyli Festiwalu Owoców i Kwiatów w Ambato!

Czytaj więcej

Otavalo – targ rozmaitości Ekwadoru

Nie wiem po co tam pojechaliśmy. Chyba tylko po to, żeby mnie zdenerwować. Wszak największy targ z rzemiosłem w Ekwadorze to miejsce, w którym mogłabym wydać majątek. Sęk w tym, że majątkiem nie dysponowałam i, tym bardziej, miejscem w plecaku na te wszystkie piękne rzeczy. A jednak pojechaliśmy do Otavalo.

Czytaj więcej