Skip to content

Tropimy Przygody


W Krainie Ognia, czyli bliski i daleki Azerbejdżan

Uderzenie Wiatru. Lądujemy w wyjątkowo ciemną, marcową noc. Uderzenie ciepłego, lecz mocnego wiatru jako pierwsze wita nas w Azerbejdżanie, wyprzedzając znudzonego i zajętego patrzeniem w jakieś kartki celnika oraz naszego znajomego, do którego przylecieliśmy w odwiedziny. Wiatr jest jedną z wizytówek tego miasta, od którego wzięło swoją nazwę (Badkube z perskiego to uderzenie wiatru) i rzeczywiście: czy to w Baku, czy w pozostałych częściach kraju, nie opuści nas w zasadzie już do końca wyjazdu. Ale po kolei.

Czytaj więcej