Skip to content

Tropimy Przygody


Na weekend: Czeskie Sudety

Plan na wyjazd był prosty i padł podczas wieczoru kawalerskiego, nomen omen, również w górach. Skoro niebawem wyjeżdżam i to na długo, to fajnie byłoby we dwóch jeszcze w góry na weekend wyskoczyć. Mieszkańcy Dolnego Śląska są w tej fantastycznej sytuacji, że gór po obu stronach granicy mają pod dostatkiem. Z Pawłem postawiliśmy na czeskie Sudety, gdyż te po polskiej stronie granicy mamy schodzone już od dawna, poza tym w Czechach liczyliśmy na mniejszy tłok na trasach, spokój, dobre piwo i dobry smażony ser. No i nie rozczarowaliśmy się.

Czytaj więcej

Historia o tym, jak w Czechach ukradłam aparat fotograficzny…

Wyobraźcie sobie, że jedziecie spokojnie stopem z Brna do Pohorzelic i kiedy wysiadacie, okazuje się, że zamiast jednej torby fotograficznej, macie dwie…O_o Ja nie muszę sobie tego wyobrażać, wystarczy, że otworzę w głowie szufladkę ze śmiesznymi przygodami w drodze.

Czytaj więcej