Skip to content

TropiMy Przygody


Na weekend: Szczeliniec

Coraz częściej przekonuje się, że nasz kraj jest piękny. Nawet miejsca, które odwiedzam po raz kolejny w swoim życiu robią większe wrażenie niż kiedyś. Tak też było ze Szczelińcem. Byłam w Górach Stołowych kilkukrotnie, a teraz było wyjątkowe pięknie. Może dlatego, że byliśmy z grupą znajomych i cały czas mieliśmy sporo śmiechu? A może po prostu wcześniej nie zwracałam tak bardzo uwagi na piękną przyrodę, jaka tam jest?

Czytaj więcej

Dolina Baryczy idealna na rowery

Przy wyborze trasy na przetestowanie rowerów padło na Dolinę Baryczy. Blisko z Wrocławia, pięknie i z wieloma trasami rowerowymi. Trzeba przyznać, że całkiem nieźle są oznaczone i poprowadzone. Choć mogłyby częściej być przy szlakach miejsca przygotowane do pikniku, szczególnie przy stawach. Poza tym jeden ze szlaków wiedzie piaszczystą, leśną drogą, po której nie da się jechać. A przynajmniej nie tymi rowerami. Zatem w gratisie do rowerów był też kilkukilometrowy spacer.

Czytaj więcej

Minuta sławy, czyli świetna inicjatywa szkolna we Włodowicach

Przez chwilę byłam gwiazdą! Nawet zostałam poproszona o autograf przez przeuroczą Marysię:) A wszystko to działo się we Włodowicach, których nawet google maps nie chce znaleźć, dopóki nie dopisze się, że leżą pod Nową Rudą. W wiosce jest przedszkole i szkoła podstawowa.

Czytaj więcej

Na weekend: Małopolska (okolice Wadowic)

Podzieliłam się z Wami moją opinią na temat hotel Łysoń w Inwałdzie i obiecałam napisać też o tym, co podczas pobytu w hotelu można w okolicy robić. Przede wszystkim można zajrzeć do Parku Miniatur, który znajduje się tuż za hotelem. Fajne miejsce, szczególnie dużo radości przyniesie dzieciakom, choć i ja bawiłam się tam przednio.

Czytaj więcej

Nowy Rok, nowe wyzwania

Nie wiem dlaczego to tak działa, że podsumowania i plany snujemy zawsze pod koniec starego roku, a nie np. w sierpniu, bo niby co za różnica? Ale skoro tak jest i już to ja też podsumowuję i snuję nowe, wielkie plany w grudniu, a nie w maju. Pod koniec 2012 roku samolubnie życzyłam sobie więcej podróży i więcej pieniędzy, żeby można było te wszystkie wyjazdy bez problemu sfinansować.

Czytaj więcej

Cudze chwalicie… czyli migawki z Polski

Cudze chwalicie, swego nie znacie! Coraz częściej ostatnio chodzi mi to po głowie. Bo trochę tak ze mną jest. Ciągnie mnie cały czas gdzieś daleko, byle dalej. Tak naprawdę im dalej, tym lepiej. Jakby się jednak chwilę dłużej zastanowić, to okazuje się, że trochę Polski już widziałam, ale wcale nie tak wiele. A przecież jest co oglądać.

Czytaj więcej