Skip to content

TropiMy Przygody


Jeden dzień w Hobbitonie

Zielone pagórki, sielski klimat, lasy, jeziora, kolorowe drzwiczki do domków… Do tego przyjazne Hobbity oraz Czarodziej, który nigdy się nie spóźnia, ale zawsze przybywa wtedy, kiedy ma na to ochotę 😉 Od niepamiętnych czasów (ok pamiętam, od liceum) moim marzeniem było, aby choć na chwilę przenieść się do Hobbitonu. A co z towarzyszami podróży, którzy takich marzeń nie podzielają? Spoko spoko, na nich też Hobbiton ma swoje metody*** 😉

Czytaj więcej

Northland – atrakcje północy Nowej Zelandii

Północ kojarzy nam się ze śniegiem, zimnem i generalnie lodówką nawet w trakcie wakacji. Przynajmniej jeśli mieszkamy w Europie. Są jednak miejsca na świecie, gdzie myśląc o północy powiemy „ufff, tam to jest gorąco” i pomyślimy „kuźwa, znów się tam zgrzeję”. Takim miejscem jest Northland, najbardziej północny region Nowej Zelandii. To po co właściwie tam jechać, skoro tańszą opcję byłoby po prostu położyć się na chwilę na grillu? 

Czytaj więcej

Nowa Zelandia poza szlakiem: okolice Christchurch – co warto zobaczyć poza miastem?

Christchurch to miasto, przez które się przejeżdża. Albo przelatuje. Większość ludzi mówi „tam nic nie ma, leć do Christchurch, a później jedź…” i tu padają nazwy największych atrakcji wyspy. Część osób ewentualnie doradzi szybkie zwiedzanie miasta. A okolice Christchurch? Czy tam naprawdę nie ma nic ciekawego? Poniżej pokażemy wam, iż omijanie w pośpiechu tej części Nowej Zelandii może być sporym błędem.

Czytaj więcej

Jak przygotować się na trekking w Nowej Zelandii?

Pierwsze skojarzenie z Nową Zelandią? Władca Pierścieni, wiadomo. A kolejne? Góry, lasy, jeziora, malownicze, sielskie krajobrazy, jeszcze więcej gór. Natura. Nie dziwi więc, że jedną z popularniejszych aktywności turystów jest łażenie po tych wszystkich górach. Ale jak przygotować trekking w Nowej Zelandii, żeby było to wrażenie niezapomniane nie tylko dla naszego portfela, ale również dla nas?

Czytaj więcej

Gwiazdy, góry i my. Odcięci od wszystkiego w Camp Stream Hut

Tylko my dwoje, mała chatka w górach, grzane wino, ogień w kominku i niebo pełne gwiazd. I to nie byle jakie niebo, bo jedno z kilkunastu najczystszych na świecie, tzw. Park Ciemnego Nieba. Romantycznie do potęgi? Tak, ale jednak nie do końca. Chodźcie z nami na szlak Camp Stream Hut przy naszym kochanym Lake Tekapo, to się przekonacie.

Czytaj więcej

Christchurch – re:start miasta

Puste przestrzenie pomiędzy budynkami wypełniają parkingi, place budowy i sztuka. Parking przy parkingu, budowa przy budowie, mural na muralu. To nie jest typowe centrum miasta. To centrum Christchurch – miasta, które wciąż nie może się podźwignąć po trzęsieniach ziemi, które nawiedziły je w 2010 i 2011 roku.

Czytaj więcej

Nowa Zelandia poza szlakiem: Lake Benmore

Światła samochodu oświetlają 20 metrów drogi przed nami. Gdzieś po prawej stronie kryje się Lake Benmore – jedno z dwóch jezior, dla których wybraliśmy tę trasę. Wybór miejsca, jak się później okazało, świetny. Wybór czasu nieco gorszy, zmierzch zapadł zdecydowanie za szybko, albo to my byliśmy zbyt wolni. Koniec końców nie zobaczyliśmy nic. „Ale tu musi być pięknie… jak coś widać” mówi Koralina. No cóż, trzeba było wrócić.

Czytaj więcej

Nowa Zelandia poza szlakiem: Quail Island, wyspa złodzeji ptasich jaj

Wyspa, o której dziś wam opowiem, przez większość swej historii nie była zasiedlona na stałe. Quail Island w języku Maori nazywa się O Tamahua, czyli „miejsce do zbierania jaj ptactwa morskiego” co mówi wystarczająco o celu, w jakim przypływała tu miejscowa ludność ze stałego lądu, zanim pojawili się Europejczycy.

Czytaj więcej

Southern Scenic Route: road trip po południu Nowej Zelandii

Nowa Zelandia to kraj idealny na tzw. road trip. Kombinacji tras jest tyle, ile kierowców na drodze, ale są też trasy rekomendowane przez nowozelandzką organizację turystyczną. Postanowiliśmy sprawdzić jedną z najdłuższych z nich – Southern Scenic Route na Wyspie Południowej. Zapnijcie pasy i jedziemy!

Czytaj więcej

Queenstown – adrenalina, góry i tłumy turystów

Queenstown nazywane jest przez niektórych adrenalinową stolicą świata. Faktycznie, oferta sportów ekstremalnych robi wrażenie. Bez wątpienia jednak Queenstown jest pępkiem Południowej Wyspy i każdy prędzej czy później do niego trafia. Wszak łatwo się zachwycić, widząc zdjęcia miasteczka w internecie.

Czytaj więcej