Skip to content

TropiMy Przygody

Planowanie podróży z dzieckiem

Nigdy nie byliśmy fanami dokładnego planowania naszych podróży. Woleliśmy stworzyć szkielet podróży lub zaznaczyć najważniejsze punkty na mapie i zdać się na spontaniczność. A potem urodził się Bruno i to w planowaniu zmieniło wszystko. Podczas pierwszej górskiej wycieczki, kiedy nasz mały człowiek miał jakieś 2 miesiące, żartobliwie nazwaliśmy go “kierownikiem wyprawy”. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, jak trafne będzie to sformułowanie. 

Czytaj więcej

Express Entry do Kanady. Nasza droga do stałego pobytu

Marzy się wam emigracja do Kanady, ale nie jesteście wysokiej klasy specjalistami, nie pracujecie w branży IT i nie macie oferty pracy od kanadyjskiego pracodawcy na stole? To jeszcze o niczym nie przesądza, ale – nie ukrywajmy – trochę sprawę utrudnia. Zazwyczaj pozostaje droga przez kanadyjski program Express Entry i… ciułanie punktów. Ale da się.

Czytaj więcej

Uluru – Australijskie serce z kamienia

Uluru. Czerwone Serce Australii. Wielka, czerwona skała stoi pośrodku bezkresnego, australijskiego interioru. Obok Opery w Sydney to właśnie Uluru było czymś, co od dziecka kojarzyło mi się z Australią. Czymś tak niedostępnym i dalekim, a jednocześnie na swój sposób magicznym, elektryzującym, owianym tajemnicą i historią, iż nie mogłem się doczekać dnia, gdy w końcu tam dotrę. No i się doczekałem. Zabieramy was dziś w podróż w sam środek rozgrzanego do czerwoności serca australijskiego Outbacku: Uluru, od wieków świętego miejsca Aborygenów, a obecnie miejsca „must see” setek tysięcy turystów. Ale po kolei.

Czytaj więcej

Sydney z buta, czyli czas dobrze schodzony

Powiem szczerze, nie lubimy dużych miast. Nie za bardzo chcemy nawet w nich mieszkać, choć czasami musimy. Ale z Sydney jest inaczej. Nigdy byśmy nie podejrzewali, że może nam się tak dobrze mieszkać w mieście tej wielkości. Co więcej, wyobrażamy sobie, że moglibyśmy do tego miasta wrócić pomieszkać dłużej. I to pomimo braku poważnych gór w okolicy! Co nas tak urzekło w Sydney? Zapraszamy na spacer po największym mieście Australii!

Czytaj więcej

Australijskie drogi: z Brisbane do Sydney

Przylecieliście do Australii, jesteście w Brisbane i co, cały czas pada? Chcecie jechać gdzieś, gdzie nie jest tak wigotno? Okazja czeka tuż za rogiem, trasa z Brisbane do Sydney to wstęp do dalszego podróżowania po Australii dla wielu, którzy właśnie przylecieli do kraju Down Under. Ruszamy w drogę!

Czytaj więcej

Pomysły na wakacje w duchu zero waste

Na co dzień własna torba na zakupy, kubek na kawę i segregacja śmieci. A na wakacjach? Hulaj dusza, piekła nie ma! Przecież raz w roku mogę odpuścić i się nie przejmować zanieczyszczaniem środowiskiem, prawda? No może. Ale problem w tym, że myślą tak wszyscy. Jak więc mieć ciastko i zjeść ciastko? Podpowiadamy, jak mieć fajne wakacje w duchu zero waste.

Czytaj więcej

Jak turystyka wpływa na środowisko?

Świat mierzy się dziś z wielkimi problemami: Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, groźba wyginięcia miliona gatunków zwierząt i ogromne zanieczyszczenie wód to tylko niektóre z nich. Zastanawialiście się kiedyś, jaki jest wpływ turystyki na środowisko? Jak wasze wakacje dokładają swoje 3 grosze do zanieczyszczenia oceanów? Czy nasze indywidualne, wakacyjne wybory mogą mieć pozytywny wpływ na Matkę Ziemię?

Czytaj więcej

Whistler i Sea to Sky Highway. Bo to, co najlepsze w Vancouver jest w jego okolicy

Kanada, drugi co do wielkości kraj świata, przerasta rozmiarem nie tylko całą Europę, ale i wakacyjne możliwości większości turystów. Co więcej, ogarnięcie tego kraju wykracza poza możliwości przeciętnego Kanadyjczyka. Co więc zrobić, gdy w standardowych 2 tygodniach chcemy wycisnąć z Kanady jak najwięcej i właśnie wylądowaliśmy w Vancouver, wrotach do Zachodniej Kanady? Odpowiedź jest jedna: trasa do Whistler (i kawałeczek dalej) ciągnąca się wybrzeżem oceanicznym oraz górami, zwanej marketingowo Sea to Sky Highway. Droga najeżona jest atrakcjami tak bardzo, że sama w sobie może robić za porządne wakacje, a przejechanie jej może wam zająć od jednego dnia w wersji turbo szybkiej do nawet tygodnia 😉 Ale po kolei.

Czytaj więcej