Skip to content

TropiMy Przygody


Vancouver, dlaczego wszyscy chcą tu przyjechać?

Vancouver to ponoć najfajniejsze miasto w Kanadzie i nawet mieszkańcy innych kanadyjskich miast nie kłócą się z tym za bardzo. Co więcej, jakaś połowa z nich mówi, że z chęcią przeniosłaby się do Vancouver, a druga połowa marzy o tym skrycie, ale się nie przyzna, bo „nasza Mississauga czy [inny] Saskatoon też ma swoje plusy”. Co ich tak urzeka w największym mieście Kolumbii Brytyjskiej? I dlaczego warto jechać do Vancouver również jako turysta na dwutygodniowych wakacjach w Kanadzie?

Czytaj więcej

7 powodów, aby odwiedzić Wellington

Wellington ma trochę pecha, bo sporo osób na świecie zapytane o stolicę Nowej Zelandii odpowie: „yyyy Auckland?”. No i wtopa. Na zwiedzanie Wellington powinniście zdecydowanie wygospodarować trochę czasu podczas podróży po Nowej Zelandii i to nie tylko dlatego, że stąd odpływają promy na Wyspę Południową. Dlaczego więc warto się tu zatrzymać nawet gdy z nieba leje jakby All Blacks przegrali z Australią w rugby?

Czytaj więcej

Najbardziej zjawiskowe drogi w Nowej Zelandii

Komu nie marzy się wielka podróż samochodem przez najpiękniejsze miejsca świata? Pusta droga przed nami, poczucie wolności, zasypianie przy świetle gwiazd i pobudka w rytm szumu morskich fal? Romantyczne kolacje nad oceanicznym klifem i śniadania w dżungli lub w otoczeniu górskich szczytów? Przedstawiamy najpiękniejsze drogi Nowej Zelandii, które naszym zdaniem kopią tyłki innym drogom!

Czytaj więcej

Kultura pracy w Nowej Zelandii

Kiedy ostatnio usłyszeliście od swoich przełożonych, że wykonaliście dobrą robotę? Że wasza praca jest doceniana? Jak często macie poczucie, że wasza praca jest w ogóle zauważona? Przypomnijcie sobie. Przychodzi z trudem? No właśnie, nam w Polsce przychodziło to z trudem. Spokojnie, spokojnie – nie zmieniamy tematyki bloga na coaching. Chcemy wam tylko opowiedzieć, jaka kultura pracy panuje w Nowej Zelandii.

Czytaj więcej

Nowa Zelandia śladami Władcy Pierścieni

“Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać*”. W krainie… no właśnie, jest taki jeden, malutki kraj, który posłużył do nakręcenia Władcy Pierścieni. Jeśli jesteście fanami twórczości Tolkiena oraz jej kinowych adaptacji to koniecznie sprawdźcie, gdzie w Nowej Zelandii odnaleźć miejsca, które z książek na ekran przeniósł Peter Jackson. Zapraszamy was do wirtualnej (i rzeczywistej) podróży tematycznej: Nowa Zelandia śladami Władcy Pierścieni.

Czytaj więcej

(nasze) Najpiękniejsze miejsca w Nowej Zelandii

Spędziliśmy rok naszego życia mieszkając w pocztówce. Tak, Nowa Zelandia, a w szczególności Wyspa Południowa jest żywcem wyjęta z pocztówki. Jako że nam tęskno za tymi cudownymi obrazami, chcielibyśmy podzielić się nimi z wami. Przed wami najpiękniejsze miejsca w Nowej Zelandii w naszej subiektywnej ocenie.

Czytaj więcej

West Coast, a może Wet Coast? Czy warto jechać na Zachodnie Wybrzeże Wyspy Południowej?

Jedźcie na West Coast, mówili. Będzie fajnie, mówili. To najfajniejsza część Wyspy Południowej Nowej Zelandii, mówili. I co? I z West Coast wyszło Wet Coast, deszcz przez parę dni z rzędu nie odstępował nas na krok. Czy warto w takim razie tam w ogóle jechać?

Czytaj więcej

Rok w Nowej Zelandii. Podsumowanie 2017

Coroczne podsumowanie to już nasza mała tradycja. Dwa lata temu pisałam je leżąc w hamaku w kolumbijskim Salento. Rok temu podsumowanie powstało w nowozelandzkim Queenstown, a tegoroczne powstaje na Dolnym Śląsku, w domu rodzinnym.

Czytaj więcej

Jeden dzień w Hobbitonie

Zielone pagórki, sielski klimat, lasy, jeziora, kolorowe drzwiczki do domków… Do tego przyjazne Hobbity oraz Czarodziej, który nigdy się nie spóźnia, ale zawsze przybywa wtedy, kiedy ma na to ochotę 😉 Od niepamiętnych czasów (ok pamiętam, od liceum) moim marzeniem było, aby choć na chwilę przenieść się do Hobbitonu. A co z towarzyszami podróży, którzy takich marzeń nie podzielają? Spoko spoko, na nich też Hobbiton ma swoje metody*** 😉

Czytaj więcej

Northland – atrakcje północy Nowej Zelandii

Północ kojarzy nam się ze śniegiem, zimnem i generalnie lodówką nawet w trakcie wakacji. Przynajmniej jeśli mieszkamy w Europie. Są jednak miejsca na świecie, gdzie myśląc o północy powiemy „ufff, tam to jest gorąco” i pomyślimy „kuźwa, znów się tam zgrzeję”. Takim miejscem jest Northland, najbardziej północny region Nowej Zelandii. To po co właściwie tam jechać, skoro tańszą opcję byłoby po prostu położyć się na chwilę na grillu? 

Czytaj więcej