Skip to content

TropiMy Przygody


Invercargill – prawdziwa historia pogoni za marzeniami

Poranne słońce leniwie zaczyna ogrzewać miasto, gdy do niego docieramy. Invercargill z pozoru niczym się nie różni od innych miasteczek w Nowej Zelandii. Typowa brzydka ulicówka, parę sklepów, parę knajpek z azjatyckim jedzeniem i port. Miasto, które z pewnością byśmy ominęli, gdyby nie fakt, że to tu własnie urodził się Burt Munro, którego niesamowite życie i pogoń za marzeniami przeniesiono na ekrany w filmie The World’s Fastest Indian („Prawdziwa historia”), a w główną rolę wcielił się sam Anthony Hopkins. Co trzeba zrobić, aby zagrał Cię sam Hannibal Lecter?

Czytaj więcej

Mount Taranaki, czyli nowozelandzki wulkan, który udaje, że jest w Japonii

Poważnie. Mount Taranaki to z pewnością jeden z tych wulkanów, którym mogłoby przewrócić się w głowie od nadmiaru fajności. Gdyby tylko miał głowę, a nie stożek wulkaniczny. Nie jeden powiedziałby, że sodówa mu uderzyła do głowy, a to już grozi erupcją. No i jeszcze wydaje mu się, że jest w Japonii… Chcecie wiedzieć dlaczego i o co w ogóle kaman?

Czytaj więcej

Vancouver, dlaczego wszyscy chcą tu przyjechać?

Vancouver to ponoć najfajniejsze miasto w Kanadzie i nawet mieszkańcy innych kanadyjskich miast nie kłócą się z tym za bardzo. Co więcej, jakaś połowa z nich mówi, że z chęcią przeniosłaby się do Vancouver, a druga połowa marzy o tym skrycie, ale się nie przyzna, bo „nasza Mississauga czy [inny] Saskatoon też ma swoje plusy”. Co ich tak urzeka w największym mieście Kolumbii Brytyjskiej? I dlaczego warto jechać do Vancouver również jako turysta na dwutygodniowych wakacjach w Kanadzie?

Czytaj więcej

Nowa Zelandia śladami Władcy Pierścieni

“Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać*”. W krainie… no właśnie, jest taki jeden, malutki kraj, który posłużył do nakręcenia Władcy Pierścieni. Jeśli jesteście fanami twórczości Tolkiena oraz jej kinowych adaptacji to koniecznie sprawdźcie, gdzie w Nowej Zelandii odnaleźć miejsca, które z książek na ekran przeniósł Peter Jackson. Zapraszamy was do wirtualnej (i rzeczywistej) podróży tematycznej: Nowa Zelandia śladami Władcy Pierścieni.

Czytaj więcej

(nasze) Najpiękniejsze miejsca w Nowej Zelandii

Spędziliśmy rok naszego życia mieszkając w pocztówce. Tak, Nowa Zelandia, a w szczególności Wyspa Południowa jest żywcem wyjęta z pocztówki. Jako że nam tęskno za tymi cudownymi obrazami, chcielibyśmy podzielić się nimi z wami. Przed wami najpiękniejsze miejsca w Nowej Zelandii w naszej subiektywnej ocenie.

Czytaj więcej

West Coast, a może Wet Coast? Czy warto jechać na Zachodnie Wybrzeże Wyspy Południowej?

Jedźcie na West Coast, mówili. Będzie fajnie, mówili. To najfajniejsza część Wyspy Południowej Nowej Zelandii, mówili. I co? I z West Coast wyszło Wet Coast, deszcz przez parę dni z rzędu nie odstępował nas na krok. Czy warto w takim razie tam w ogóle jechać?

Czytaj więcej

Jeden dzień w Hobbitonie

Zielone pagórki, sielski klimat, lasy, jeziora, kolorowe drzwiczki do domków… Do tego przyjazne Hobbity oraz Czarodziej, który nigdy się nie spóźnia, ale zawsze przybywa wtedy, kiedy ma na to ochotę 😉 Od niepamiętnych czasów (ok pamiętam, od liceum) moim marzeniem było, aby choć na chwilę przenieść się do Hobbitonu. A co z towarzyszami podróży, którzy takich marzeń nie podzielają? Spoko spoko, na nich też Hobbiton ma swoje metody*** 😉

Czytaj więcej

Gwiazdy, góry i my. Odcięci od wszystkiego w Camp Stream Hut

Tylko my dwoje, mała chatka w górach, grzane wino, ogień w kominku i niebo pełne gwiazd. I to nie byle jakie niebo, bo jedno z kilkunastu najczystszych na świecie, tzw. Park Ciemnego Nieba. Romantycznie do potęgi? Tak, ale jednak nie do końca. Chodźcie z nami na szlak Camp Stream Hut przy naszym kochanym Lake Tekapo, to się przekonacie.

Czytaj więcej

Christchurch – re:start miasta

Puste przestrzenie pomiędzy budynkami wypełniają parkingi, place budowy i sztuka. Parking przy parkingu, budowa przy budowie, mural na muralu. To nie jest typowe centrum miasta. To centrum Christchurch – miasta, które wciąż nie może się podźwignąć po trzęsieniach ziemi, które nawiedziły je w 2010 i 2011 roku.

Czytaj więcej

Nowa Zelandia poza szlakiem: Lake Benmore

Światła samochodu oświetlają 20 metrów drogi przed nami. Gdzieś po prawej stronie kryje się Lake Benmore – jedno z dwóch jezior, dla których wybraliśmy tę trasę. Wybór miejsca, jak się później okazało, świetny. Wybór czasu nieco gorszy, zmierzch zapadł zdecydowanie za szybko, albo to my byliśmy zbyt wolni. Koniec końców nie zobaczyliśmy nic. „Ale tu musi być pięknie… jak coś widać” mówi Koralina. No cóż, trzeba było wrócić.

Czytaj więcej