Początkowo z Chefchaouen chcieliśmy pojechać do Asilah, ale niestety nie było bezpośredniego autobusu – musielibyśmy przesiadać się w Tangerze, do którego i tak kolejnego dnia byśmy wrócili. A przecież nie pojechaliśmy tam żeby się spieszyć. Postanowiliśmy więc ostatnie 2 dni zostać w Tangerze.

