Maroko i cukier, cukier i Maroko
Marokańczycy litrami piją herbatę ze świeżą miętą i cukrem. Kilogramem cukru. Sypią go do każdej możliwej herbaty i kawy. I mają w zwyczaju słodzić już w czajniku, więc nie ma miejsca na fanaberie czy z cukrem czy bez… Oczywiście na stole stoi cukier, ale to po to gdyby komuś w napoju było go niewystarczająco dużo. Ali (nasz host) żartował, że gdyby z Chin przestali importować cukier pewnie wypowiedzieli by Chinom wojnę:) A może wymyśliliby jakiś zamiennik? Bo przecież bez cukru to się nie da…
[ezcol_1third]
[/ezcol_1third] [ezcol_1third]
[/ezcol_1third] [ezcol_1third_end]
[/ezcol_1third_end] Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!
- Tagi:
- absurdy w podróży


1 Komentarze
wudu
pojawił się facebook, ale zdecydowanie nie lubię tego… oczywiście chodzi o cukier w herbacie, a raczej herbatę w cukrze ;]