Skip to content

TropiMy Przygody


„Autostopem przez życie” – recenzja książki

„Autostopem przez życie” – recenzja książki

Jakiś czas temu do księgarń trafiła książka „Autostopem przez życie” Przemka Skokowskiego, autora bloga o takim samym tytule. Student, który upodobał sobie autostopowy tryb podróżowania, postanowił urozmaicić swoje podróże za jeden uśmiech jakimś dobrym uczynkiem. Wpadł na genialnie prosty pomysł, aby zebrać pocztówki napisane przez czytelników bloga, zabrać je ze sobą w podróż do Indii i po drodze, za pomocą tychże kartek, wywoływać uśmiech na twarzach dzieci w sierocińcach. I właśnie po tej podróży powstała książka, którą miałam przyjemność przeczytać i podzielić się z Wami moimi odczuciami po lekturze.

We wstępie Przemek ostrzega swoich czytelników, że pisarzem nie jest i żeby książkę potraktować jak opowieść kumpla przy piwie. Całe szczęście, że ostrzega i stawia sprawę jasno – dzięki temu można uniknąć rozczarowania lekturą. Fakt, książkę czyta się szybko i lekko – zupełnie tak, jak słucha opowieści kumpla z podróży przy piwie.

Cała podróż pełna jest niespodzianek, a przygody, które napotkał na swej drodze autor są niesamowite i sprawiają, że czytelnik podróżuje razem z nim. Dzięki temu książkę szybko się czyta (pomimo swojego dość opasłego rozmiaru), a wyobraźnia pracuje. Aż chce się spakować plecak, stanąć przy drodze i wyciągnąć kciuk ku wielkiej przygodzie! I to jest największy atut tej książki.

Nie byłabym sobą jednak, gdybym się troszkę nie przyczepiła;) Czułam pewien niedosyt fragmentów o pracy z dziećmi i pocztówkowym projekcie – po opisie na okładce spodziewałam się, że będą stanowić sporą część książki, jednak w rzeczywistości były jednymi z kolejnych opisywanych przygód.

Poza tym mam problem ze stylem, jakim książka została napisana. Autor z dbałością o często bardzo drobne (i w mojej ocenie nieistotne) szczegóły opisuje wszystko linearnie, spisując dziennik z podróży. Tak, wiem – ostrzegał, że nie jest pisarzem, stąd pretensji nie mam. Ale gdyby książka była napisana ciekawszym stylem lub z widocznym zacięciem reporterskim z pewnością byłaby znacznie lepsza. Bo forma zazwyczaj jest równie ważna, co treść.

Szczęśliwie tutaj treść bierze górę nad formą i dlatego mogę polecić lekturę tej książki. Szczególnie tym, którzy chcieliby więcej wiedzieć o autostopie, przekonać się, że nie jest niebezpieczny lub zachęcić siebie samych do podróży/znaleźć motywację. Bo „Autostopem przez życie” z pewnością może do podróży inspirować!

[ezcol_1third]zarezerwuj lot[/ezcol_1third] [ezcol_1third]zarezerwuj nocleg[/ezcol_1third] [ezcol_1third_end]wypożycz samochód[/ezcol_1third_end] Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

6 Komentarze

  • Benek

    4 września, 2015

    Polecam sobie oglądnąć film: „Wszystko za życie” o człowieku który jedzie autostopem na Alaskę. 🙂

  • kocham podróże

    30 września, 2014

    Książkę mam za sobą i również mogę polecić. Arcydziełem nie jest, jednak z pewnością nie będziecie się przy niej nudzić. Mnie osobiście przekonała do tego, aby spróbować pojechać gdzieś autostopem, ponieważ miałam opory.

    • Koralina tropi przygody

      30 września, 2014

      I to według mnie najlepsza recenzja – że książka przekonuje kogoś do działania! 🙂

  • eryk

    2 września, 2014

    Chętnie przeczytam jak tylko dorwę, uwielbiam reportaże 🙂

    • Koralina tropi przygody

      2 września, 2014

      Miłej lektury, tyle że to nie jest reportaż, a raczej dziennik podróży.

  • JanO

    11 sierpnia, 2014

    Trzeba by było poszukać czy i nie w naszej miejscowej księgarni nie znajdzie się ta książka.

Podziel się swoją opinią