Skip to content

TropiMy Przygody


Express Entry do Kanady. Nasza droga do stałego pobytu

Express Entry do Kanady. Nasza droga do stałego pobytu

Marzy się wam emigracja do Kanady, ale nie jesteście wysokiej klasy specjalistami, nie pracujecie w branży IT i nie macie oferty pracy od kanadyjskiego pracodawcy na stole? To jeszcze o niczym nie przesądza, ale – nie ukrywajmy – trochę sprawę utrudnia. Zazwyczaj pozostaje droga przez kanadyjski program Express Entry i… ciułanie punktów. Ale da się.

Opiszę wam poniżej naszą drogę do stałego pobytu w Kanadzie, ale zaznaczam, że nie jest to uniwersalna recepta na przejście programu Express Entry i emigrację do Kanady. Wszak sytuacja każdego jest inna i nie istnieje jeden sposób na zdobycie odpowiedniej liczby punktów w programie Express Entry (No sorry, takie życie…). 

Chcę wam pokazać, że warto przejrzeć WSZYSTKIE możliwe programy imigracyjne, przeczytać stronę kanadyjskiego Immigration (IRCC) od deski do deski i sprawdzić swoje punkty do Express Entry co najmniej kilka razy w różnych kombinacjach odpowiedzi, żeby widzieć jak się zmieniają punkty i czy jest coś, co możecie zrobić, żeby wynik poprawić.

Jak było u nas?

Przylecieliśmy do Kanady w styczniu na wizie IEC, która dawała nam roczne pozwolenie na pracę (o tym, jak ją dostać pisaliśmy tutaj). Na początku nie planowaliśmy zostawać w Kanadzie dłużej niż rok, ale Vancouver całkiem nam się spodobało i po kilku miesiącach zaczęliśmy się zastanawiać, czy próbować jakoś przedłużać swój pobyt i jakie mamy ku temu możliwości. Okazało się, że możliwości mamy nikłe. Polonistka i dziennikarka z wykształcenia/zawodu i… absolwent Europeistyki z niezbyt wyspecjalizowanym doświadczeniem w korporacjach finansowych to, jak można sobie łatwo sprawdzić, niezbyt pożądane zawody na dzisiejszym rynku pracy. Zaczęłam czytać info w necie, a w maju poszłam na bezpłatną pogadankę o możliwościach imigracyjnych dla takich jak my – którzy są w Kanadzie na czasowych wizach, chcieliby je przedłużyć, ale nie bardzo mają jak. Sporo się dowiedziałam o programie Express Entry, o wizach studenckich i postanowiłam sprawdzić, ile mamy punktów i jakie są progi.

Szukacie informacji emigracyjnych do Kanady lub Nowej Zelandii? Zajrzyjcie na stronę o emigracji na naszym blogu!

Jak działa program Express Entry w Kanadzie?

Tak w skrócie, żeby móc w ogóle aplikować o stały pobyt w ramach programu Express Entry trzeba spełnić kilka wymogów, m.in. mieć zawód sklasyfikowany w National Occupational Classification (NOC) na odpowiednim poziomie (tutaj możecie sprawdzić swój zawód) i minimum roczne doświadczenie w nim, odpowiedni wynik z testu językowego oraz potwierdzoną przez jedną z kilku oficjalnych instytucji edukację. Express Entry ma 3 podkategorie zależne od zawodu jaki macie + dodatkową kategorię nominacji prowincjonalnych. Tutaj możecie poczytać o nich szczegółowo oraz sprawdzić, czy spełniacie podstawowe wymogi odpowiadając na kilkanaście prostych pytań.

W programie Express Entry każdy kwalifikujący się aplikant zbiera punkty, dzięki którym może dostać zaproszenie do aplikowania o stały pobyt w Kanadzie. Kiedy kandydat ma wystarczającą liczbę punktów, dostaje zaproszenie do aplikowania i zaczyna zabawę w wypełnianie aplikacji, zbieranie dokumentacji potwierdzającej wszystko, co w niej napisał. Następnie wykonuje badania medyczne, składa aplikację (można też najpierw złożyć aplikację, a potem zrobić badania) i czeka na kolejne kroki od Immigration (m.in. prośbę o biometryczne odciski palców). Jeśli wszystko jest ok, finalnie dostaje stały pobyt i może wyjeżdżać do Kanady (lub zmienić swój status, jeśli w Kanadzie już się znajduje).

Za co dostaje się punkty i ile ich potrzeba, aby dostać zaproszenie?

Skala punktów (Comprehensive Ranking System, zwany CRS) składa się z dwóch części: głównej wartej 600 punktów i dodatkowej, również wartej 600 punktów. Łącznie można zyskać maksymalnie 1200 punktów.

Punktowane jest w wersji głównej (max. 600 punktów):

  • doświadczenie w zawodzie
  • wykształcenie (oczywiście zagraniczne dyplomy należy ewaluować lub, w przypadku zawodów regulowanych, nostryfikować w Kanadzie)
  • znajomość języka angielskiego lub francuskiego (potwierdzona oficjalnymi testami językowymi)
  • minimum roczne doświadczenie zawodowe w Kanadzie
  • wiek
  • edukacja, znajomość języka oraz kanadyjskie doświadczenie zawodowe partnera, jeśli aplikujecie we dwoje

W wersji dodatkowej (max. 600 punktów):

  • oferta pracy od kanadyjskiego pracodawcy
  • nominacja prowincjonalna
  • najbliższa rodzina mieszkająca w Kanadzie (brat lub siostra)
  • kanadyjskie studia wyższe
  • potwierdzona oficjalnymi testami znajomość drugiego oficjalnego języka Kanady

Co 2 tygodnie IRCC wybiera spośród zarejestrowanych w programie Express Entry aplikantów określoną ich liczbę z najwyższą liczbą punktów i do nich rozsyła zaproszenia do aplikowania. Minimalny wynik potrzebny do otrzymania zaproszenia będzie się zatem zmieniał w każdym losowaniu, ale w ciągu ostatnich dwóch latach wahał się pomiędzy 440 a 475 punktów (tutaj możecie sprawdzić rundy zaproszeń do kilku lat wstecz).

Podejmijcie wreszcie decyzję!

Okazało się, że może nasze zawody nie są jakoś super pożądane w Kanadzie, ale mieszczą się w klasyfikacji (mój jest w NOC B), żeby móc aplikować o Express Entry. Sprawdziłam nam punkty CRS (o tutaj) dla obojga (główny aplikant zbiera większość punktów, za partnera są tylko dodatkowe. Warto zawsze sprawdzać dla obojga, ale też pojedynczo. Może być, że pojedynczo wyjdą lepsze wyniki niż dla pary) i… pożegnałam nas z opcją zostania w Kanadzie. Wyszło mi jakieś 350 punktów w lepszej kombinacji. Dużo za mało, żeby cokolwiek z tym zrobić. Odpuściliśmy więc i na jakiś czas zapomnieliśmy o temacie całkowicie. Z miesiąc później coś mnie tknęło i znowu zaczęłam czytać o Express Entry i sprawdziłam nasze punkty ponownie. Okazało się, że za pierwszym razem coś źle wypełniałam w tej ankiecie i wychodził mi niższy wynik (dlatego właśnie podkreślam, żeby bardzo dokładnie zapoznać się ze wszystkimi informacjami na stronie Immigration odnośnie wybranego programu i dobrze je zrozumieć). Tym razem, z przeciętnym wynikiem z testu językowego wychodziło nam jakieś 415 punktów, ze świetnym wynikiem 450 (im lepiej zdany egzamin językowy tym więcej za niego punktów. Przy świetnym wyniku dostaje się dodatkowe punkty za tzw. „transferable skills”). I wtedy zapaliła się nam w głowie lampka: to może jednak spróbujemy zostać? Ale że nie byliśmy do końca przekonani, czy na pewno chcemy czy też nie, to prawie 2 miesiące zajęło nam rozkminianie, co robić…

Piszę o tym z dwóch powodów. Po pierwsze: to poważna decyzja, której nie podejmuje się w ciągu jednego dnia. Jak już się bawić w aplikację o stały pobyt, to nie po to, żeby po pół roku z Kanady wyjechać. I jak ktoś (jak my) nie do końca był przekonany, że chce, to się robi zagwózdka… Po drugie: staranie się o stały pobyt jest czasochłonne, męczące, czasem (a właściwie zawsze) stresogenne i, przede wszystkim, bardzo kosztowne. I ponownie: jak już się w to bawić to po, żeby ten stały pobyt dostać, a nie zrezygnować w połowie drogi, bo decyzja była nie do końca przemyślana. Po prostu szkoda energii, czasu i pieniędzy.

Kolumbia Brytyjska

Jest lipiec 2018. Zachód słońca nad Twin Islands, gdzie przypłynęliśmy kajakami na camping. Siedzimy z winem i przeprowadzamy tysięczną rozmowę o tym, czy na pewno chcemy zostać w Kanadzie. Robimy listę za i przeciw, bo inaczej chyba nigdy nie zdecydujemy. Na liście więcej plusów niż minusów. Wracamy z cudownego weekendu do domu, zostawiamy listę, żeby jeszcze trochę się przegryzła. Mija kolejny miesiąc. Wreszcie podejmujemy decyzję, bo jakąś trzeba: robimy to! Aplikujemy o Express Entry.

CELPIP, IELTS i przebudzone demony

W naszym przypadku kluczowy jest wynik egzaminu językowego, także to jest pierwszy krok: zdać na wysokim poziomie egzamin z angielskiego. Przygotowujemy się do CELPIP (można zdać międzynarodowy IELTS lub kanadyjski CELPIP. O ich porównaniu napiszę osobny wpis), ale dość pobieżnie i słabo – egzamin wydaje się bardzo prosty, a nasza pewność siebie, jak się okaże, zbyt duża. Przychodzą wyniki, bardzo dobre. A miały być świetne. Tzn. mój miał być świetny, bo ja jestem główną aplikantką, ponieważ na mnie mamy większe szanse na zaproszenie (ze względu na wiek, lepiej udokumentowane doświadczenie w NOC i wyższy wynik z egzaminu językowego). Brakuje mi 1 punktu z jednej z czterech części egzaminu, żeby dostać dodatkowe punkty za “przenośne umiejętności” (tak sobie tłumaczę “transferable skills”)… Tylko 1 punkt! Byłam tak blisko! Klasyka, ja nie jestem dobra w egzaminy. Prawo jazdy zdawałam pięciokrotnie, mimo że jeździłam wystarczająco dobrze, żeby zdać za pierwszym razem. 

Skoro było tak blisko, podchodzę do egzaminu po raz drugi. Tym razem przygotowuję się bardziej sumiennie. Jestem przekonana, że poszło mi dużo lepiej. Błąd. Poszło mi pół punktu słabiej. Obrażam się na CELPIP i zrzucam winę na ich słaby system oceniania (hehe, tak zawsze najlepiej!). I tutaj wchodzi mój upór. Już teraz nie chodzi o wizę, ale o udowodnienie wszystkim, a właściwie to sobie, że jestem w stanie zdać ten egzamin na odpowiednio wysokim poziomie. Bo wiem, że jestem. Obrażona na CELPIP, postanawiam spróbować IELTS. Historia powtarza się dwukrotnie: brakuje mi tylko jednego punktu, tylko w jednej z części. Mamy już grudzień, za trochę ponad miesiąc kończy się nasza wiza, a my nie jesteśmy choćby pół kroku bliżej do otrzymania zaproszenia, za to biedniejsi o sporo dolarów wydanych na egzaminy. Ale ja wiem, że potykam się na jakichś drobiazgach i potrzebny wynik jest w zasięgu moich umiejętności językowych. Przysiadam ponownie do nauki, posiłkuję się korepetycjami z egzaminatorem IELTS, żeby wskazał mi miejsca, w których powija mi się noga. Nie mylę się, za trzecim razem (a licząc z CELPIP to za… piątym! Jak z prawem jazdy. Przypadek?) udaje mi się dostać ten świetny wynik. Dzięki Ci losie za ten ślepy upór i ciągłą chęć udowodnienia, że potrafię lepiej!

Droga przez mękę Express Entry

Mamy odpowiedni wynik z testów językowych, mamy dyplomy magisterskie uznane przez WES (World Education Services), organizację zajmującą się ewaluacją dyplomów z różnych uczelni na świecie w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Tę ewaluację zrobiliśmy po pierwszym teście językowym, bo ona też trochę trwa (i trochę kosztuje). Tak naprawdę zrobiliśmy ją trochę w ciemno, bo nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze czy uda egzamin językowy wreszcie zdać odpowiednio. Mogliśmy z tym poczekać do potrzebnego wyniku z testu, ale chcieliśmy przyspieszyć i tak długi czas procesowania tego wszystkiego, więc zaryzykowaliśmy tych kilkaset dolarów, bazując tylko na przeczuciu, że przecież musi się udać. Ale wiecie, no risk no fun! 

Jak zrobić ewaluację dyplomu?

Jest 5 instytucji desygnowanych przez kanadyjskie Biuro Imigracyjne do oceny poziomu edukacji zagranicznej. Różnią się między sobą głównie czasem procesowania aplikacji (Obecnie WES robi to najszybciej, ale to i tak jest ok. 5 tygodni, więc warto zrobić to odpowiednio wcześnie). Największe wyzwanie to załatwienie wysyłki dyplomu wraz z kartą przebiegu studiów. Sęk w tym, że nie można po prostu wysłać kopii dyplomu, którą ma się w domu. Przesyłka MUSI zostać wysłana przez placówkę edukacyjną, która dyplom wystawiła. Dokumenty oczywiście muszą być w języku angielskim lub francuskim. My załatwialiśmy to z Kanady, więc było to dodatkowe utrudnienie. Nasze wydziały uniwersyteckie odesłały nas do archiwum, bo tam wylądowały już nasze dyplomy (starość nie radość…). Tam, na szczęście, Panie były zaznajomione z procedurą, więc przygotowały dyplomy, mój brat odebrał je, przetłumaczył u tłumacza przysięgłego i zaniósł z powrotem wraz z tłumaczeniem do Pań w archiwum, a te spakowały wszystko w kopertę, zapieczętowały i wysłały do WESu. Kilka tygodni później dostaliśmy potwierdzenie naszej edukacji.

PRO TIP: jeśli studiowaliście w systemie bolońskim, nie musicie robić dwóch osobnych ewaluacji. Dyplom dwuletnich studiów magisterskich implikuje, że zrobiliście licencjat i wystarczy do uznania ekwiwalentu kanadyjskiej magisterki.

Rejestrujemy profil w systemie IRCC, system pokazuje 472 punkty. Czekamy na losowanie. Najbliższe 23 stycznia. Wtedy też przychodzi zaproszenie do aplikowania o Express Entry. Trzeba było mieć 442 punkty w tej rundzie. 30 stycznia kończy się nasza wiza i mamy kupione już bilety do Meksyku. Po otrzymaniu zaproszenia musimy zrobić badania medyczne i chcemy zrobić je jeszcze przed wylotem z Vancouver, bo w Meksyku można je zrobić tylko w czterech miastach (do żadnego z nich się nie wybieramy), a w Polsce tylko w dwóch (Krakowie i Warszawie). W samym Vancouver jest kilkanaście placówek mających uprawnienia do wykonania potrzebnych badań. Umawiamy się na 29 stycznia. Robimy badania i dowiadujemy się, że z moim wynikiem jest coś nie tak. W placówce proszą mnie o powrót do nich za tydzień na powtórkę. Hmmm, z Meksyku będzie problem. Tłumaczę naszą sytuację, zgadzają się, żebym badania powtórzyła w jakimś laboratorium w Meksyku, przetłumaczyła (oczywiście przysięgle!) wynik i przysłała im go mailem. Ech, no dobra. Komplikacja, ale do zrobienia. Siadam do wypełniania aplikacji. Oczekiwania: zajmie mi to kilka godzin i po sprawie. Rzeczywistość: zdążyłabym osiwieć, bo samo wypełnienie formularza online zajmuje mi kilka dni. Nie wliczam w to przygotowania wszystkich dokumentów, które do aplikacji o Express Entry trzeba załączyć, bo to drugie tyle.

Jakie dokumenty są wymagane do aplikacji o Express Entry? 

Składając aplikację online wymagane są skany poniższych dokumentów oraz przysięgłe tłumaczenie na angielski lub francuski każdego z nich (chyba, że oryginał dokumentu jest w jednym z tych dwóch języków).

  • Paszport
  • Potwierdzenie deklarowanego doświadczenia zawodowego. Ważne, żeby nie tylko nazwa stanowiska pokrywała się z tą z klasyfikacji NOC, ale również zakres obowiązków, dlatego najlepiej dołączyć listy napisane przez pracodawców z wymienionymi wykonywanymi obowiązkami
  • Wynik testu językowego
  • Dyplomy, ich tłumaczenia oraz potwierdzenie poziomu edukacji, o którym pisałam wyżej
  • Potwierdzenie oferty pracy od kanadyjskiego pracodawcy (jeśli się ją ma) i\lub nominacji prowincjonalnej (jeśli się ją ma)
  • Zaświadczenia o niekaralności z każdego kraju, w którym mieszkało się dłużej niż 6 miesięcy (w ciągu) przez ostatnie 10 lat
  • Potwierdzenie badania medycznego
  • Wyciągi bankowe jako dowód posiadania wymaganych środków finansowych. Progi finansowe zależą od wielkości rodziny. Można je znaleźć w wymaganiach do programu Express Entry na stronie Immigration
  • Jeśli aplikacja dotyczy pary to potrzebny jest akt ślubu lub potwierdzenie związku, w Kanadzie zwane “common-law”
  • List wyjaśniający wszelkie niezrozumiałe lub wątpliwe informacje zawarte w aplikacji (nie jest wymagany, ale dobrze załączyć, jeśli coś w aplikacji wymaga doprecyzowania)

Po złożeniu aplikacji:

  • Jednym z ostatnich kroków jest wykonanie odcisków linii papilarnych i zrobienie zdjęcia. W Polsce jedynym miejscem, gdzie można to zrobić jest biuro Canada Visa Application Centre (zwane VAC), VFS Global na Al. Jana Pawła II w Warszawie. Na wizytę można się umówić internetowo na stronie VAC lub po prostu przyjść w godzinach pracy biura. Opłata biometryczna wynosi 85 CAD od osoby i zostanie doliczona do opłaty wizowej, którą opłaca się w momencie składania aplikacji. Nie musicie odciskać swoich linii papilarnych w Warszawie, ale w najbliższym punkcie VAC. Tutaj znajdziecie pełną listę biur VAC.
  • Wysłanie paszportów do ambasady

Największy ból sprawia mi wypełnienie części o WSZYSTKICH podróżach z ostatnich 10 lat. Czaicie? Nie dość, że muszę podać daty (dzienne!) wjazdu i wyjazdu z danego kraju, to jeszcze formularz jest zrobiony tak nieprzyjaźnie, że samo wpisanie tego wszystkiego (a możecie sobie wyobrazić, że całkiem spora lista nam się uzbierała) zajmuje mi więcej czasu niż znalezienie tych dat w paszportach i folderach ze zdjęciami. Finalnie, gotową aplikację wraz ze wszystkimi załącznikami wysyłamy w połowie lutego, po trzech tygodniach od otrzymania zaproszenia do aplikowania. W momencie otrzymania zaproszenia mieliśmy już prawie wszystkie dokumenty gotowe, wydawało się, że wrzucenie tego do aplikacji będzie szybkie i bezbolesne…

Informacje na temat postępu aplikacji o Express Entry w profilu aplikanta

„Złoty email”

Po złożeniu i opłaceniu aplikacji, nie pozostaje nic innego jak czekać… Czekać długo. Standardowy czas procesowania aplikacji o Express Entry w 2019 roku to było 6 miesięcy… Może być trochę krócej, może być też znacznie dłużej. Immigration w każdym momencie może poprosić o dodatkowe dokumenty lub sprostowanie czegoś. Dlatego tak ważne jest dobre przygotowanie wszystkich dokumentów i napisanie listu wyjaśniającego wszelkie niedopowiedzenia lub wątpliwości w aplikacji. Zwiększa to szanse na szybsze i bezproblemowo sprawdzenie aplikacji o Express Entry. U nas poszło zaskakująco szybko! Pod koniec marca (będąc już w Polsce) dostaliśmy prośbę o załączenie dokumentu upoważnienia kogoś będącego w Kanadzie do udzielenia mu informacji o statusie aplikacji (można ten dokument załączyć już do aplikacji, ale teoretycznie nie jest obowiązkowy, więc my go nie załączyliśmy). A jednak go zechcieli, więc wysłaliśmy. Kilka dni później przyszła prośba o odciśnięcie swoich linii papilarnych w placówce VAC. Pojechaliśmy więc do Warszawy przycisnąć palce do skanera. Tydzień później, na początku kwietnia, dostaliśmy tzw. „Golden email”, czyli prośbę o wysłanie paszportów do kanadyjskiej ambasady, co jest ostatnim krokiem przed otrzymaniem COPR (Confirmation of Permanent Residence, czyli potwierdzenie stałego pobytu). No tego listu tak szybko się nie spodziewaliśmy! Po zaledwie niecałych dwóch miesiącach od aplikacji! Ale, ale, nie może być zbyt kolorowo… Paszporty muszą być ważne minimum rok od momentu wysłania ich do ambasady (o czym nie wiedzieliśmy wcześniej), a jeden z naszych wygasał w przeciągu 10 miesięcy… Złożyliśmy wniosek o nowy paszport, poprosiliśmy ambasadę o przedłużenie terminu dosłania paszportów (normalnie ma się na to 30 dni) i wysłaliśmy dokumenty. Wróciły wraz z potwierdzeniem stałego pobytu i datą, do kiedy musimy wlecieć do Kanady, aby je aktywować (maksymalny termin wlotu to zazwyczaj rok od daty wykonania badania medycznego).

Nasz timeline 

Sierpień 2018 – decyzja o rozpoczęciu procesu aplikowania i pierwszy egzamin językowy CELPIP

Wrzesień 2018 – wysyłka dyplomów z uczelni w Polsce do WES, załatwienie listów od dawnych pracodawców

Listopad 2019 – dostajemy potwierdzenie poziomu edukacji od WES

Styczeń 2019 – ostatni egzamin (IELTS) wreszcie zakończony odpowiednim wynikiem

23 stycznia 2019 – zaproszenie do aplikowania o Express Entry

29 stycznia 2019 – wykonujemy badania medyczne

8 lutego 2019 – złożenie aplikacji o Express Entry online

15 lutego 2019 – potwierdzenie, że badania medyczne są ok

23 marca 2019 – prośba o dokument z upoważnieniem osoby w Kanadzie do kontaktu z Immigration

25 marca 2019 – Prośba o wykonanie odcisków biometrycznych i zdjęcia w VAC

2 kwietnia 2019 – „Golden email”, czyli prośba o wysłanie paszportów do ambasady

6 maja 2019 – potwierdzenie wystawienia COPR (Confirmation of Permanent Residence), które upoważnia nas do wjazdu do Kanady na stałe

I to jest meeega szybko! Wszyscy znajomi imigranci ze stałym pobytem, z którymi rozmawialiśmy czekali znacznie dłużej. Chyba mieliśmy sporo szczęścia, że w tak ekspresowym tempie rozpatrzono naszą aplikację.

Twist w fabule

Koniec? Ależ skąd! Przecież jestem w ciąży, zanim wlecimy do Kanady nasza rodzina się powiększy. No i, jasna sprawa, dziecia chcemy zabrać ze sobą 😉 Po porodzie kontaktuję się z ambasadą z prośbą o instrukcję, jak to wszystko załatwić. Ponownie otwierają naszą aplikację w systemie, każą dosłać paszport syna i wykonać badania medyczne. Załatwiamy noworodkowi paszport (na zdjęciu wygląda jak mały kryminalista i Pani w urzędzie upewnia się, czy to jest zdjęcie, które chcemy mu do paszportu dodać… No ale hej! Zrób nie tylko spełniające wymogi, ale i ładne zdjęcie paszportowe noworodkowi…) i umawiamy badanie medyczne (które kosztuje 800 zł za dziecko) w Krakowie, informując, że chodzi o 5-tygodniowego niemowlaka. Jedziemy na badanie. Lekarz wypełnia angielski formularz krok po kroku, posiłkując się papierowym słownikiem (sic!). Badanie? Jedynie osłuchuje naszego malucha (dziwi się, że serce mu szybko bije…) i pyta, czy dziecko zdrowe… Przeklikuje się do końca formularza, a tam… niespodzianka! System wymaga załączenia raportu z badania wykonanego przez pediatrę… Lekarz nie rozumie, przychodzi recepcjonistka i przeprasza, ale to ich najmłodszy pacjent i oni nie wiedzieli, że kanadyjskie Biuro Imigracyjne wymaga badania pediatrycznego. A oni pediatry nie zatrudniają. Proponuje, żebyśmy poszli do naszego pediatry we Wrocławiu i przesłali im raport medyczny (oczywiście po angielsku, więc dochodzi jeszcze tłumaczenie przysięgłe), żeby mogli załączyć. Czaicie? Płacimy za pseudobadanie 800 zł, wieziemy bąbla przez pół Polski, a oni nie są w stanie wykonać usługi, za którą słono kasują… Wprawdzie Pani była zażenowana tą wpadką i próbowała znaleźć na szybko rozwiązanie, ale się nie udało. Wracamy do Wrocławia źli, piszemy oficjalną reklamację do firmy i czekamy na odpowiedź. Finalnie Global Health Panel Clinic LTD (bo tak nazywa się ta krakowska placówka) otrzymuje zgodę od Kanady na wysłanie badania lekarza ogólnego, które (powiedzmy) zostało wykonane.

Ponownie wysyłamy wszystkie paszporty do ambasady i dostajemy uaktualnione potwierdzenia stałego pobytu. Ufff, koniec! Teraz już naprawdę możemy szykować się do wylotu.

I polecieli!

Ile kosztuje Express Entry?

Let’s talk money my friends! Wspominałam już na początku, że cała aplikacja o program Express Entry to nie tylko czasochłonny proces, ale też kosztowny. Kosztowny, czyli ile?*

  • Egzamin IELTS kosztuje 810 zł w Polsce, ale już np. w Kanadzie $315 + podatek, a więc prawie 1000 zł. CELPIP kosztuje $280 + podatek
  • Aplikacja Express Entry kosztuje $1325 za osobę (opłata za prawo do stałego pobytu – $500, opłata za przeprocesowanie aplikacji – $825), dziecko to $225
  • Opłata za odciski biometryczne to $85 od osoby (lub $170 dla całej rodziny 2+, jeśli robią je w tym samym czasie i miejscu)
  • Badanie medyczne (wraz z prześwietleniem płuc) to koszt ok. $300, w Polsce ok. 1000 zł za dorosłego i 800 zł za dziecko
  • Ewaluacja dyplomu w WES kosztuje $220 + podatek, w pozostałych instytucjach kwoty te będą zbliżone
  • Do tego trzeba doliczyć tłumaczenia, koszty wycieczek na badanie medyczne, po odciśnięcie palców, koszt kurierów z paszportami, czy opłaty administracyjne (np. za wydanie dyplomu na uczelni lub zaświadczenie o niekaralności). Jednostkowo będą to niskie opłaty (no może poza tłumaczeniami. My na wszystkie tłumaczenia przysięgłe wydaliśmy ponad 800 zł), ale zsumowane trochę dołożą do całego kosztu.

*Ceny aktualne w czerwcu 2020 roku.

Nietrudno policzyć, że na osobę wychodzi ponad $2200, zakładając uzyskanie zadowalającego wyniku z egzaminu językowego za pierwszym razem i nie wliczając ostatniego punktu z powyższej listy, bo to najtrudniej oszacować, ponieważ zależy całkowicie od indywidualnej sytuacji. Dlatego właśnie decyzję o aplikowaniu o Express Entry do Kanady trzeba dobrze przemyśleć, bo to nie są małe pieniądze. Emigracja za ocean to poważna sprawa, a nie rozkmina co zjeść jutro na obiad. Trzeba swój research zrobić, poświęcić czas i energię.

Gdzie szukać informacji?

Jeśli myślicie o emigracji do Kanady, a nie wiecie gdzie zacząć, zajrzyjcie do fajnych, RZETELNYCH źródeł! Przede wszystkim, pierwsze i podstawowe źródło informacji to oficjalna strona kanadyjskiego Immigration (jeśli na poważnie myślicie o emigracji, to właśnie ta powinna was witać, kiedy włączacie przeglądarkę internetową i powinniście mieć ją przeczytaną od deski do deski. Bo TAM naprawdę są WSZYSTKIE informacje, jakie wam potrzebne)! Jeśli nie wszystkona rządowej stronie jest zrozumiałe, warto pozaglądać na polskojęzyczne strony i blogi prowadzone przez ludzi mieszkających w Kanadzie. Oczywiście, najpierw polecę nasze teksty kanadyjskie, ale nie tylko my piszemy o tym, co w kanadyjskiej trawie piszczy. Świetnym, dość kompleksowym poradnikiem emigracyjnym jest strona Ekanada.pl. Kasia z Kanada Się Nada oraz Sześć Błota Stóp piszą sporo o emigracji i życiu z rodziną w Vancouver, a Monika z Oh Kanada o emigracji, Toronto i podróżach (ach, i Monika właśnie wydała książkę o Kanadzie – Kanadiana!). Przydatne mogą być również grupy polonijne na Facebooku, ale tam najlepiej zajrzeć na końcu i pytać o to, czego nie znajdziecie w powyższych źródłach 🙂

Poświęliciliśmy sporo czasu na przygotowanie tego artykułu, a jeszcze więcej na zdobycie całej wiedzy w nim zawartej. Jeśli powyższe informacje pomogły Ci na którymkolwiek etapie decyzji lub starania się o wizę i jesteś nam wdzięczna/-y za pomoc, możesz się zrewanżować i postawić nam kawę za pomocą Paypala. Pijąc ją na pewno o Tobie pomyślimy! 

Udało wam się dostać stały pobyt w Kanadzie? Podzielcie się swoimi przebojami wizowymi w komentarzach, na pewno przydadzą się innym czytelnikom! 

zarezerwuj lot
zarezerwuj nocleg

Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub kampera za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!

6

  • Jaś

    13 lipca, 2020

    Bardzo fachowy blog, dużo przydatnych informacji. Fajnie, że taki malutki dzidziuś będzie od razu uczył się dwóch języków, zdolności poznawcze małych dzieci są ogromne.

    • Bartek

      14 lipca, 2020

      To prawda, z pewnością wpłynie to korzystnie na jego rozwój i cieszymy się z tego powodu 🙂
      Dzięki wielkie@

  • Monika Flawia

    3 lipca, 2020

    hej hej
    mam takie pytanie: jak dokładnie wam się te punkty rozłożyły? Bo piszecie, że zawodu nie macie jakiegoś super, a mimo wszystko sporo tych punktów dostaliście. My z mężem mieszkamy w Australii ale chcemy się przenieść. jak liczyliśmy to nam wyszło marne 350, mimo że mamy zawód w NOC (mąż w B), doświadczenie zawodowe, studia wyższe z PL, Meksyku, Australii, dwa IELTS. czy ja coś źle licze? a może ta strona rządowa nie liczy wszystkich punktów? i ile punktów dostaliście za transferable skills? i jak o to aplikować? czy to z automatu idzie? i jeśli mogę zapytać ile wam wyszło z IELTS? 🙂 Z góry dzięki za pomoc 😀

    • Koralina

      4 lipca, 2020

      Wiesz co, nie mam nigdzie punktów spisanych 🙁 Zawód mam w NOC B, jak u was, 3 lata udokumentowanego doświadczenia, magisterka z PL. IELTS 9, 9, 7, 7.5. Żeby dostać punkty za transferable skills trzeba mieć wynik minimum 7 z każdej części IELTS (oczywiście tylko główny aplikant, druga osoba może mieć niższy), one się naliczą automatycznie. A ile u was IELTS?

      • Monika

        4 lipca, 2020

        Hej, dziękuję za odpowiedź. My mamy ielts za dwa tygodnie bo ostatnie mieliśmy w 2015, ja w 2018 ale academic więc się nie liczy. mam jednego genarala z 2016. I się zastanawiam czy mogę tego załadować na profil. Bo czytałam że są punkty za poprawę wyników. orientujesz się może jak “stare” ielts można im dać? Czy to prawda że na potwierdzenie doświadczenie zawodowego wymagają jedynie listu od pracodawcy? Bo to jakoś za łatwo wygląda 😅 w porównaniu chociażby z Australią 😬 czy pytają o inne dokumenty?

        • Koralina

          16 lipca, 2020

          To jest tak, że wypełniasz swój profil i wpisujesz dane, ale je możesz później edytować, więc ten wynik po prostu zmieniasz. I on Ci przelicza punkty. Także możesz po prostu wpisać stare wyniki, a jak dostaniesz nowe to je zmienisz. Tak, to prawda z doświadczeniem zawodowym. Co więcej, ja pisałam sobie te listy sama, żeby opis obowiązków (oczywiście faktycznych obowiązków, nie zmyślonych) dobrze współgrał z opisem danego zawodu w NOC, a moi byli pracodawcy podpisali i podbili mi tak przygotowany list. Oczywiście Immigration może poprosić o inne, dodatkowe dokumenty.

Dodaj komentarz