Obrosła już prawdziwą legendą i znalazła się na listach marzeń backpakerów z całego świata. Dorobiła się różnych historii: o tym, jak zabawę zamienia w mrożącą krew w żyłach przygodę dla najbardziej odważnych, o tym, że można z niej spaść czy o limitowanych „huśnięciach”. Huśtawka na końcu świata, bo o niej mowa, to dobry powód, żeby pojechać do Baños. Ale nie jedyny i wcale nie najważniejszy! Wszak Baños ma do zaoferowania znacznie więcej.
Oczywiście, że nie można jeść motyli! Są zbyt piękne i zbyt delikatne, żeby je jeść! Zdradzić Wam sekret? Nie zjadłam ani jednego! Ale za to zrobiłam im jakiś tysiąc zdjęć. Dlaczego? Bo były tak cudownie fotogeniczne, że inaczej się nie dało 🙂 Zapraszamy Was na wizytę w Mariposarium w Mindo!
Semanta Santa, czyli Wielki Tydzień to zarówno w Ekwadorze, jak i w całej Ameryce Południowej bardzo ważny okres. Dla wierzących to okres przygotowań do Wielkanocy; okres zadumy, modlitwy oraz pokuty. Tę ostatnią wyraźnie widać podczas wielkopiątkowych procesji. Procesji, które potrafią wywołać ciarki na plecach. Dlaczego?
Przed podróżą do Ameryki Południowej (jak i w jej trakcie) słyszałem nie raz, że generalnie to chyba nic tam nie zjem, bo to kontynent wyjątkowo mięsny i kto nie chce umrzeć z głodu wybór będzie miał pomiędzy pizzą a sałatkami. Nic bardziej mylnego.
Napisać o Kolumbii, że jest krajem różnorodnym to banał. Państwo większe niż Francja i Hiszpania razem wzięte, pokryte przez Puszczę Amazońską, góry (w tym Andy) i posiadające ponad 3 000 km wybrzeża przy dwóch oceanach musi pozostawić raczej niedosyt niż przesyt.
Nie jesteśmy fanami sztuki sakralnej, nie odwiedzamy każdego kościoła, jaki spotkamy na naszej drodze. Ale jest kilka świątyń, które zrobiły na na spore wrażenie. Jedną z tych, obok których nie można przejść obojętnie jest kościół wyglądający jak pałac z bajki. Nazywa się Bazylika Las Lajas i czeka na odwiedzających na południu Kolumbii.
Był naszym pierwszym. Jak to krótki romans, przyniósł radość, adrenalinę, ale też i ból. Przez chwilę bujaliśmy w obłokach, a właściwie nad nimi. To od niego zaczął się nasz flirt z wulkanami i wysokością. I właśnie dlatego wulkan Azufral zawsze będzie zajmował wyjątkowe miejsce w naszym sercu.
Kategorie Argentyna Boliwia Brazylia Chile Ekwador Kolumbia Niekończąca się podróż poślubna Panama Paragwaj Peru Podróże praktycznie Urugwaj
21 zasad bezpieczeństwa w Ameryce Południowej
Ameryka Południowa – bezpieczeństwo i mity, jakie wokół niego narosły czasami sprawiają, że łapiemy się za głowę. Oczywiście prawdą jest, iż poziom bezpieczeństwa jest tu inny niż w Europie. Nastąpiło jednak dziwne wyolbrzymienie problemu, z którym postaramy się w poniższym poradniku uporać. Przedstawiamy Wam zasady bezpieczeństwa, jakimi, według nas, powinno się kierować podróżując po Ameryce Południowej. Nie gwarantujemy oczywiście, że nic złego się nie przytrafi (kradzież, napaść lub zwyczajne oszukanie przy zakupie czegokolwiek), ale złe rzeczy mogą przytrafić się każdemu i bez wychodzenia z domu. Korzystając jednak z poniższych zasad oraz zdrowego rozsądku będziecie w stanie zminimalizować ryzyko wystąpienia przykrych sytuacji.
Cali szczęścia nie ma, zwłaszcza do informacji turystycznej w mieście. Pan przy stoisku w najbardziej turystycznej części miasta (San Antonio) zagadnięty co jeszcze można w Cali zobaczyć, odpowiada: San Antonio. I tyle. Dociekliwi znajdą jeszcze informacje o festiwalu i koncertach salsy oraz zdjęcie rzeźb kotów nad rzeką. Fani serialu „Narcos” dodadzą może jeszcze postać Pacho z Kartelu z Cali. Jest to bardzo krzywdzący obraz, gdyż Cali ma do zaoferowania zdecydowanie więcej. Tym czymś jest street art w przeróżnym wydaniu.
Salento, najbardziej znane miasto regionu Eje Cafetero w Kolumbii to nie tylko „stolica” kawowej krainy, ale też piękne kolonialne miasteczko, które przyciąga co roku rzesze turystów kolumbijskich oraz zagranicznych.

