Skip to content

TropiMy Przygody


5 powodów, dla których (nie) warto podróżować!

Marzysz o podróżowaniu, ale nie masz kasy? Chciałbyś zwiedzić cały świat, ale nie dostaniesz tyle wolnego w pracy? Chciałbyś wyjechać, ale nie masz czasu? Chciałbyś, ale… Jak często słyszysz/czytasz, żebyś przestał wymyślać sobie wymówki i zaczął realizować swoje marzenia? Że to nie takie trudne? Że wcale nie musisz być milionerem? Pewnie często. A co z tego wynika? Pewnie nic. Klikasz „x” w przeglądarce i wyłączasz artykuł.

Czytaj więcej

Rower! Czy to jest to?

Kiedy na kursie pilotów wycieczek jeden z chłopaków z błyskiem w oku opowiadał o swoim rowerze i podróżowaniu nim po Europie, stukałam się w głowę. Kiedy znajomy z podstawówki zaczął przemierzać kilometry na rowerze po Polsce, a potem po Europie, stukałam się w głowę. „Na rowerze? Tyle kilometrów?! Nie można być normalnym” – myślałam. No to przyszedł moment, w którym i ja przestaję być normalna. Albo dojrzałam do roweru – wybierzcie sobie jedną z wersji.

Czytaj więcej

Co mnie tak ujęło w Andaluzji?

Wybierając zdjęcia z Andaluzji, kierowałam się miejscami, które chciałam Wam pokazać i o nich opowiedzieć. Zostało mi jednak trochę ujęć, które nie mieściły się w tamtych opowieściach, ale warte są pokazania. Chodzi o różnice pomiędzy Polską a Andaluzją, czy szerzej Hiszpanią. Nie mieszkałam w Hiszpanii, nie jestem ekspertem od jej kultury i nie chcę się wypowiadać w tej roli ani być jakimś autorytetem. Chcę się tylko podzielić kilkoma spostrzeżeniami na temat panujących tam zwyczajów, które na tyle mnie ujęły czy zainteresowały, że znalazło to odzwierciedlenie w przywiezionych zdjęciach i zmusiło do refleksji i powrotu do Andaluzji, który mi się marzy.

Czytaj więcej

Cabo de Gata – przylądek rodem z westernu

To już ostatni (prawie, bo będzie jeszcze jeden) i najbardziej przeze mnie wyczekiwany wpis andaluzyjski, który sprawia, że serce mi z tęsknoty pęka. Dlaczego? Bo dotyczy Cabo de Gata – przylądka będącego pod ochroną parku krajobrazowego. Ale to nie to świadczy o jego wyjątkowości, to ją tylko potwierdza. Miejsce magiczne, cudowne i niezwykle piękne.

Czytaj więcej

Do Frigiliany na pierogi!

Kolejnym punktem naszej andaluzyjskiej podróży po Rondzie, w której ma się lęk wysokości, były dwa urokliwe, niewielkie miasteczka górskie: Torrox i Frigiliana. Niby w żadnym z nich nie ma specjalnych atrakcji ani obiektów „must-see”, ale same w sobie są ciekawe i warte zobaczenia. Już sama droga pomiędzy nimi jest bardzo malownicza. Wąska, kręta i niezabezpieczona żadnymi barierkami skutecznie podnosi poziom adrenaliny i stanowi atrakcję samą w sobie.

Czytaj więcej

Na weekend: Drezno

Drezno to fajny pomysł na weekendowy wypad, szczególnie gdy mieszka się we Wrocławiu. Byłam w Dreźnie już 3 razy do tej pory. Za każdym razem z kimś innym i właściwie za każdym razem odkrywałam coś nowego. Kiedy znajomi zaproponowali wypad do stolicy Saksonii, pomyślałam w pierwszej chwili, że już byłam, to po co? Ale potem stwierdziłam, że na pewno będzie fajnie i na pewno odkryję coś nowego. Nie myliłam się, było bardzo fajnie i odkryłam kolejne miejsca, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Ale zaczęło się od pecha…

Czytaj więcej

W Rondzie każdy ma lęk wysokości

Nie mam lęku wysokości, ale jest w Andaluzji takie jedno miasteczko, w którym mam. Poważnie, dopadł mnie lęk wysokości, pomimo że nigdy nie miałam z nim problemów. Tak sobie myślę, że Ronda wzbudza lęk wysokości u większości osób, które ją odwiedzają. Wszystko przez to, że stare i nowe miasto rozdziela wąwóz rzeki Guadalevín. Ogromny most kamienny łączy ze sobą obie części. Co ciekawe, wjeżdżając do Rondy, nic nie zapowiada spektakularnych widoków i lęku wysokości.

Czytaj więcej

El Rocio i Doñana, czyli tam, gdzie zatrzymał się czas, a flamingów nie ma

Na naszej mapie podróży kolejnym punktem po Sevilli był Park Narodowy Doñana, wpisany na Listę UNESCO, bogaty w faunę, zajmujący podmokłe tereny. Wiecie, flamingi, kormorany, itp. Zdjęcia prezentowały się niesamowicie (szczególnie te flamingi!), opisy też brzmiały zachęcająco, więc zdecydowaliśmy się tam pojechać.

Czytaj więcej