Brisbane w deszczu, czyli zwiedzanie miasta dla upartych
Brisbane przywitało nas ciemnymi, burzowymi chmurami, które bynajmniej nie trzymały nas długo w niepewności, czy lunie, czy nie. Przez cały nasz pobyt w mieście z przerwami padało, wiało, albo jedno i drugie. Ale nic to, nie przesiedzimy przecież naszych pierwszych paru dni w Australii zamknięci w czterech ścianach. Swoje trzeba wychodzić, kurtki przeciwdeszczowe mamy, więc zwiedzanie Brisbane może odbyć się równie dobrze w deszczu. I tak właśnie było.
Każdy chciałby zwiedzać nowe miejsce w najlepszej możliwej pogodzie. Cóż, okazało się, że nasza najlepsza możliwa pogoda to krótkie interwały między jednym a drugim deszczem. Tutaj jednak Brisbane, miasto po którym szczerze dużo sobie nie obiecywałem, miało być ot takim lekkim, niewymagającym początkiem w Australii, stanęło na wysokości zadania. Jeśli byliście w Brisbane przy pięknej pogodzie albo w taką się wybieracie, to pod koniec tekstu znajdziecie wskazówki, co robić. W tym momencie skupię się bardziej na pomysłach co robić, gdy pogoda nie jest waszym największym sojusznikiem.
Co robić w Brisbane, gdy pada deszcz?
Mount Coot-Tha
Najwyższe wzgórze z widokiem na miasto, a co za tym idzie teoretycznie jedno z najfajnieszych miejsc, gdzie warto zacząć lub zakończyć zwiedzanie. Nas po drodze złapała mega ulewa, na szczęście nasi gospodarze zabrali nas na górę autem. W Australii i Nowej Zelandii na wiele punktów widokowych ulokowanych na górujących nad miastami wzgórzami (jak np. znana z Władcy Pierścieni góra/park Mt Victoria w Wellington) można wejść z jednej strony lub wjechać autem na samą górę z drugiej. Może widoczność podczas zlewy nie była porażająca, ale widok na miasto pogrążone w chmurach również ma swój klimat.
Brisbane Powerhouse
Jedno z fajniejszych miejsc (obok pewnego muzeum na Tasmanii, o którym kiedy indziej) w Australii (stworzonych przez człowieka), w jakim byliśmy podczas całej podróży. Brisbane Powerhouse to, jak sama nazwa mówi, budynek, który niegdyś służył jako elektrowania. Dziś również ma niezłą energię. Duży, odremontowany, ceglany budynek to miejsce fajnej przestrzeni i dobrego klimatu, gdzie wpaść możemy na wystawy, najróżniejsze spotkania, wernisaże fotograficzne, instalacje artystyczne, programy edukacyjne, społeczne, koncerty, targ z żywnością od lokalnych rolników czy stand-up. Albo poprostu by napić się dobrego piwa.
New Farm Park
Park w pobliżu Brisbane Powerhouse znany z drzew jacaranda. Jeśli jesteście w mieście w trakcie, gdy drzewa te kwitną na fioletowo (w październiku i listopadzie) to żaden deszcz nie jest odpowiednio dobrym usprawiedliwieniem!
Darmowy tramwaj wodny
Melbourne ma swój darmowy tramwaj w centrum miasta, a Brisbane… darmowy tramwaj wodny! Świetna sprawa niezależnie od pogody. Tramwaj płynie praktycznie przez centrum miasta, ułtawiając wam dostanie się do wielu z poniższych miejsc oraz spojrzenie na miasto z innej perspektywy. My do tramwaju wskoczyliśmy przed (również zabytkowym) Story Bridge i w takiej kolejności zaproponujemy wam dalsze zwiedzanie Brisbane z perspektywy… rozkładu linii darmowego tramwaju 😉 Więcej informacji o tramwaju (łącznie z poniższą mapką) znajdziecie na stronie Brisbane City Council, rozkład godzinowy na stronie TransLink.
Kangaroo Point (widok na CBD)
Alternatywny do Mount Coot-Tha punkt widokowy, sprawdza się ponoć dobrze do zachodów słońca, jednak nie zdziwię się, jeśli podczas wizyty w niekorzystnych warunkach pogodowych zdecydujecie się tylko na jedno z dwóch miejsc.
Brisbane City Botanic Gardens
Darmowy ogród botaniczny. Miejsce zaplanowane w 1828 roku zostało oficjalne ustanowione rezerwatem przyrodu w roku 1855. Wiele z araukarii oraz figowców zasadzonych w tym miejscu ponad 150 lat temu rośnie tam do dziś!
Streets Beach na South Bank
Kolejny punkt, przy którym możemy wyskoczyć z darmowego tramwaju wodnego. Streets Beach to sztuczna plaża miejska ciągnąca się wzdłuż brzegu rzeki Brisbane. W deszczu warto tu wyskoczyć jedynie, gdy idziecie na West End lub do jednego z okolicznych muzeów.
The Wheel of Brisbane
Jedna z atrakcji, na którą my się nie zdecydowaliśmy, ale jeśli będziecie się nudzić (wiadomo, w czasie deszczu…) to może warto? Zwłaszcza, że ponoć wieczorem przejażdżka diabelskim młynem daje całkiem niezły widok na miasto.
GOMA (Gallery Of Modern Art) oraz Queensland Art Gallery (QAG)
Usytuowane pod koniec bulwaru ze sztuczną plażą muzeum sztuki współcznesnej jest ponoć najwięszym tego typu muzeum w Australii! A jako, że muzea sztuki współczesnej podczas naszych podróży bardziej nas interesują od innych muzeów, dwa razy nam nie trzeba było powtarzać. I nie chodziło tu tylko o schronienie przed deszczem i to do tego z darmowym wejściem! GOMA organizuje naprawdę niezłe wystawy, a komu mało, to ma obok również konkretnych rozmiarów Queensland Art Gallery.
West End
Całkiem fajna dzielnica Brisbane z jeszcze fajniejszymi kawiarniami, księgarniami, restauracjami, lokalnymi browarami, street artem i alternatywnymi sklepami. Do poszwędania się w pogodzie lub posiedzenia przy kawie/piwie/laptopie w deszczu 😉 Odbywają się tu również liczne wydarzenia artystyczne oraz targi lokalnych rolników i tzw. food markets, gdzie za rozsądną cenę zjeść możecie dania kuchni z całego świata. No prawie całego 😉
Museum of Brisbane
Mostem Victorii przechodzimy na drugą stronę rzeki Brisbane. Museum of Brisbane to kolejne miejsce, gdzie pod pretekstem zwiedzania schronić możemy się przed deszczem. I to bezkosztowo 🙂 Jeśli to nie deszcz nas tu wyśle, ale zamiłowanie do sztuki, to poradziłbym z wyprzedzeniem sprawdzić jakie wystawy akurat muzeum prezentuje, ale generalnie warto.
Brisbane City Hall
Ratusz miejski, przez niektórych uważany za najważniejszy zabytek miasta. Fajna rzecz, na wieżę zegarową ratusza można wjechać windą. Co 15 minut winda wiezie na górę grupy, wystarczy w informacji zarejstrować się na konkretną godzinę i przy okazji dobrego widoku na tę część miasta podłapać parę ciekawostek od przewodnika.
Parlament Queensland oraz Old Government House
Budynki Parlamentu Queensland oraz Old Government House stojące jeden obok drugiego przy ulicy Main Dr to jedne z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w mieście. Oba równie dobre na niepogodę, gdyż możecie je zwiedzać i to za darmo. Zwiedzanie zarówno budynku Parlamentu Queensland jak i Old Government House warto sprawdzić i zaplanować z wyprzedzeniem, gdyż zwiedzanie zwłaszcza budynku Parlamentu może być wstrzymane w poszczególne dni.
Queen Street Mall
Dla entuzjastów zakupów i łażenia po sklepach: główny pasaż handlowy miasta, gdzie na 500 metrach znajdziemy ponad 700 sklepów, które odwiedza 26 milionów osób rocznie! Dodatkow załapać możemy się na różnego rodzaju pokazy, np. w każdą środę w południe Aborygeńska grupa prezentuje tradycyjne tańce.
Roma Street Parkland
Kolejny z parków w Brisbane. Miejsce, które przez tysące lat służyło lokalnym mieszkańcow do spotkań i odprawiania ceremonii. Po zagarnięciu przez kolonizatorów stawało się powoli parkiem miejskim. Jednym z największych tropikalnych parków miejskich w Australii.
Szukacie ciekawych miejsc w Australii? Zajrzyjcie na stronę o kraju Down Under na naszym blogu!
Co robić w pobliżu Brisbane, gdy pada?
Daisy Hill Koala Centre
W trakcie podróży zawsze warto uważać na wszelkie atrakcje związane ze zwierzętami, gdyż wiele z nich pod przykrywką pomagania zwierzętom pełnią głównie funkcję rozrywkową, niewiele różniąc się od cyrków lub będąc od nich jeszcze gorsze (vide świątynia tygrysów, gdzie odurzano zwierzęta narkotykami, aby turyści mogli sobie z nimi robić zdjęcia). To miejsce wydaje się być w porządku. Nastawione głównie na cele edukacyjne, z małym centrum poznawczym opowiadającym o koalach i ścieżkami w parku/lesie, gdzie koale żyją. Zwiedzamy za darmo, pracę centrum można wesperzeć dobrowolnym datkiem.
Opcja dla zuchwałych lub ludzi z dobrymi kurtkami przeciwdeszczowymi 😉
Czyli krótsze i dłuższe trekkingi w okolicy. My z braku czasu (kurtki mieliśmy :P) musieliśmy odpuścić, ale jeśli wy się zdecydujecie, to szlaków szukać możecie m.in. na oficjalnej stronie Visit Brisbane zaglądając na informacje o szlakach trekkingowych w pobliżu Brisbane oraz górach, na które możecie wejść.
Droga na Sydney, czyli uciekamy od deszczu jak najdalej!
Lub jej kawałek, bo po drodze są takie miejsca fajne miejsca jak Byron Bay, Dorrigo National Park czy Smokey Cape Lighthouse. Ale to już zupełnie inna historia… (w sensie, że niebawem w kolejnym wpisie :P).
Część z powyższych pomysłów i miejsc jest na pewno dość uniwersalnych i niezależnych od pogody, jednak jestem pewien, że jeśli traficie na piekną pogodę w Brisbane, to odkryjecie wiele innych, fajnych miejsc i rzeczy do robienia, które siłą rzeczy nas ominęły. Takich fajnych sposobów na zwiedzanie Brisbane przy dobrej pogodzie szukać możecie m.in. u Julki z Where is Juli+Sam. Jeśli ona jakiegoś miejsca nie opisała, to znaczyć może tylko, iż ono nie istnieje 😉
A wy, lubicie zwiedzać miasta w deszczu czy przy złej aurze dajecie za wygraną? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach 🙂
[ezcol_1third]
[/ezcol_1third] [ezcol_1third]
[/ezcol_1third] [ezcol_1third_end]
[/ezcol_1third_end] Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub campera za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy!
















2 Komentarze
żagle przeciwsłoneczne
przepiękna relacja 🙂
Patryk Zieliński
Fantastyczny artykuł i zdjęcia, mam nadzieję, że kiedyś uda się tam polecieć jeszcze 🙂