Już sama podróż do Albanii z Czarnogóry była dziwna. Z Żabljaka wyjechaliśmy autobusem, który jechał wąskimi serpentynami górskimi o nie najlepszej jakości. Wytrzęsło. Później złapaliśmy na stopa Czarnogórca w rozpadającym się aucie, który jechał dość wolno, bo jak sam przyznał wypił coś…
Wjeżdżając do Czarnogóry złapaliśmy prom na stopa! Po Zatoce Kotorskiej pływają promiki i obsługa pobiera opłatę za samochód. Jako że my bez samochodu byliśmy (akurat wtedy nie wzięliśmy), to mieliśmy kurs za darmo. Zaczęliśmy też korzystać z tutejszej komunikacji.
Wyobraźcie sobie, że jedziecie spokojnie stopem z Brna do Pohorzelic i kiedy wysiadacie, okazuje się, że zamiast jednej torby fotograficznej, macie dwie…O_o Ja nie muszę sobie tego wyobrażać, wystarczy, że otworzę w głowie szufladkę ze śmiesznymi przygodami w drodze.
Jeszcze całkiem do niedawna Finlandia kojarzyła mi się ze Św. Mikołajem, zimnem i wódką. Obecnie, po spędzeniu 4 miesięcy w Kraju Reniferów kojarzy mi się on przede wszystkim ze Św. Mikołajem, zimnem i ciemnością, wódką, spokojem, przyrodą, sauną i, oczywiście, z reniferami. Każde z tych skojarzeń wymaga wyjaśnienia, co poniżej uczynię.
To był ciekawy weekend z dala od cywilizacji. Tak właśnie wielu Finów spędza weekendy. Daleko od miasta, bez udogodnień, na łonie natury Po 7-kilometrowym spacerze dotarliśmy do domku nad jeziorem w środku lasu.
Zanim o dzisiejszym wypadzie do Raumy, wrócę do wczorajszego wieczoru. Zostałam królową „vip party”:) Główną zaletą tej imprezy, było to, że była kameralna, co odróżniło ją od wszystkich pozostałych. Zamiast jakiejś setki osób, było ok. 20. Potem poszliśmy do klubu, bo ze specjalną kartą, którą rozdawali na poprzedniej imprezie (której nie mam, ale bez niej też udało się wejść) od 22 do 24, alkohol był ZA DARMO. To wymaga wyjaśnienia. Przy wejściu dostawało się swoją szklankę i można ją było do upadłego (lub do północy) uzupełniać piwem, ciderem lub ginem z czymś tam. Nawet nie było zbyt wielkiej kolejki do baru, choć wszyscy ciągle uzupełniali szklanki.
Byliśmy w Helsinkach. Bardzo ładne i przyjazne miasto. Zwiedziliśmy najciekawsze atrakcje miasta. Warte zobaczenia.

