Dokładnie rok temu, w Wigilię, leżąc w hamaku w kolumbijskim Salento pisałam podsumowanie 2015 roku. Dzisiaj, siedząc w kuchni naszego wynajmowanego mieszkania w nowozelandzkim Queenstown piszę podsumowanie mijającego 2016. Najbardziej niezwykłego roku naszego życia!
Parafrazując klasyka: a gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać na patagońskie zadupie? Usłyszeliśmy taką propozycję w Buenos Aires i… rzuciliśmy wszystko (czyli w gruncie rzeczy niewiele) i wyjechaliśmy. Ale tylko na tydzień. Bo kolejne przygody czekały.
Argentyna to kraj asado, czyli grillowanego mięsa. Prawdą jest, że osoby niespożywające mięsa będą miały trochę pod górkę. Z głodu jednak umrzeć nie powinniście. Poniżej przedstawiam kilka sposobów i podpowiedzi, które ułatwią wam zorganizowanie wyjazdu do Argentyny bez przykrego burczenia w żołądku.
Buenos Aires jest miastem, któremu wiele innych mogłoby zazdrościć. I pewnie zazdrości. Coś dla siebie znajdą to fani architektury różnych epok, muzeów historycznych oraz współczesnych na najwyższym poziomie, fani literatury, muzyki czy tańca. Buenos Aires ma to wszystko, więc nie mogłoby zabraknąć i street artu na najwyższym poziomie. Zapraszamy zresztą na spacer, podczas którego sami się o tym przekonacie.
Ushuaia to symboliczny, południowy kraniec świata, a przez to upragnione miejsce wielu podróżujących osób. Większość celuje z wizytą w lato, bo zimą jest ciemno i zimno. My też chcieliśmy tu dotrzeć, najlepiej latem, ale wyszło inaczej. Nie wybrzydzaliśmy więc, ale się dostosowaliśmy do zastanych warunków. Teraz możemy podpowiedzieć, co robić zimą w Ushuai.
Nie wiedzieć kiedy, minął nam rok w podróży! Nie będziemy podsumowywać, ile się w tym czasie wydarzyło ani jak bardzo zmieniło się (lub nie) nasze patrzenie na świat. Co zatem zrobimy na 1. urodziny podróży? Odpowiemy na pytanie, które niejednokrotnie słyszeliśmy: czy wszystko, co spakowaliśmy się nam przydało? Zapraszamy na praktyczne, bagażowe podsumowanie roku w podróży!
Wybierając miejsce do spania zazwyczaj kierujemy się ceną. A jak wiadomo, niska cena rzadko idzie w parze z jakością. Po wielu nocach spędzonych w tanich i paskudnych miejscach, potrzebowaliśmy w końcu odrobiny luksusu. Padło na Buenos Aires, w którym chcieliśmy zabawić trochę dłużej.
Peru to ulubiona destynacja wakacyjna Polaków w Ameryce Południowej. Machu Picchu, dawna stolica Inków – Cuzco, urzekające Cordillera Blanca, Tęczowa Góra, Kanion Colca, Sandboarding na pustyni i tysiące kilometrów plaż nad oceanem to tylko niewielka część tego, co Peru oferuje turystom. Ale jak praktycznie zorganizować wyjazd do Peru i co należy wiedzieć przed wyjazdem? Peru praktycznie to kolejny z wpisów/przewodników, który pomoże wam zaplanować wyprawę.
Cusco to jedno z najczęściej odwiedzanych miast w Peru. Nic dziwnego, bo właśnie tutaj przyjeżdża każdy, kto chce zwiedzić Machu Picchu. A więc każdy przybyły do Peru turysta prędzej czy później zawita do Cusco. Zawitaliśmy i my.
Kanion Colca przez lata uchodził za najgłębszy na świecie. Obecnie trwają dysputy, czy głębszy nie jest przypadkiem leżący nieopodal Kanion Cotahuasi. Wszystko jest kwestią różnic w pomiarach. Nie ma to jednak większego znaczenia, jeśli zdecydujecie się do Colci wybrać, może pozostać jednym z waszych najlepszych wspomnień z Peru. Poniżej znajdziecie przewodnik, jak zorganizować trekking w Kanionie Colca na własną rękę.

