Skip to content

TropiMy Przygody

Mana manat, czyli czy warto odwiedzić Afrykarium?

Podwodny świat ma w sobie coś wyjątkowego, coś ciekawego. Jakiś magnetyzm, który przyciąga. Z tego powodu marzy mi się nurkowanie (i jego kurs mam w planach, jak dotrzemy do Azji). Jednak póki co, muszę się zadowolić tym podwodnym światem oglądanym zza szyby. A ten powstał w ubiegłym roku pod naszym nosem, czyli we wrocławskim ZOO. Nazywa się Afrykarium i jest warte odwiedzenia.

Czytaj więcej

Cmentarze świata: Stary Cmentarz Żydowski

Słońce delikatnie chowa się za drzewami, a marcowy, wciąż mroźny wiatr chłodzi dłonie utrudniając zrobienie zdjęcia. Zapomniałam rękawiczek, bo przecież już prawie wiosna. Ale nie rezygnuję, robię kolejne zdjęcia, pamiętając o tym, gdzie jestem. Kiedy mijaliśmy bramę wejściową, pracownik widząc torbę fotograficzną przewieszoną przez moje ramię, zwraca uwagę, aby uszanować to miejsce i nie pozować do zdjęć. Dla mnie to oczywistość, ale po tym, co widziałam w Oświęcimiu wcale mnie taka uwaga nie dziwi. Spacerujemy, robię kolejne zdjęcia. W końcu zachód słońca na starym cmentarzu robi ogromne wrażenie. Potęguje nostalgię, jakiś bliżej nieokreślony smutek. Nie powodowany tym, że to cmentarz, ale tym, w jakim on jest stanie. A temu, jak i wielu innym cmentarzom żydowskim w Polsce, daleko do ideału.

Czytaj więcej

Co czytam w sieci?

Nie czytuję miliona blogów, ale swoje ulubione miejsca w sieci mam. Co ciekawe, kiedy zaczęłam się zastanawiać na jakie blogi zaglądam regularnie (choć z regularnością to akurat często jestem na bakier), okazało się, że blogi podróżnicze wcale nie przeważają. Te oczywiście również czytuję, ale chyba częściej zaglądam na blogi kulinarne, poświęcone grafice i fotografii, społeczne i takie, które teoretycznie mają motywować do pracy i pomagać lepiej ją planować. A czemu o tym w ogóle piszę?

Czytaj więcej

Londyn (trochę) wegetariański

Wypady na zachód Europy powinny być (i są) dużo łatwiejsze dla osób wege. Wybierając się w dalsze podróże najlepiej dobrze zapoznać się z bezmięsnymi daniami lokalnej kuchni. Z tymi krótszymi wyjazdami, zwłaszcza na zachód jest łatwiej, bo przecież wiadomo, że podobnie jak i u nas zawsze coś zjemy. Czy aby na pewno? Przyznajcie, czy nie mieliście tak już co najmniej tysiąc razy, że spacerując po jakimś mieście mijaliście wiele fajnych wege barów/restauracji, ale w momencie, kiedy akurat zgłodnieliście, w Niemczech z każdego szyldu spoglądały na was curry wursty, w Anglii fish & chips, we Francji foie gras, a w Hiszpanii chorizo? W tym wpisie, w przeciwieństwie do opisu kuchni wege w Gruzji, nie będę przedstawiał konkretnych potraw, ale opcje na zjedzenie wege posiłku w Londynie. A tych jest całkiem sporo.

Czytaj więcej

Londyn (trochę) nieoczywisty

Londyn to Big Ben, Pałac Buckingham, Tower Bridge i London Eye. Takie „must see” każdego, kto do stolicy Anglii przyjeżdża. Oboje w Londynie już byliśmy (W wieku dość pacholęcym, ale jednak. Poza tym Pałacu Buckingham chyba nie da się zapomnieć), więc nie zależało nam tak bardzo na tych miejscach i chcieliśmy zobaczyć Londyn z innej strony. Udało się. Dzięki naszym przyjaciołom, którzy byli powodem wyjazdu do Londynu oraz dzięki Adze i Maćkowi z bloga I Saw Pictures, którzy pokazali nam nieopisane w przewodnikach (jakbyśmy je w ogóle czytywali ;)) zakamarki metropolii. Dzięki kochani! Co w takim razie warto?

Czytaj więcej

Kuchnia Gruzji w wegetariańskiej odmianie

Gruzja, jak zresztą i cały Kaukaz, kojarzyć się może jako miejsce, w którym osoba niejedząca mięsa może nie mieć łatwego życia. Sporo w tym prawdy, gdyż większość najbardziej znanych i najpopularniejszych potraw w tym kraju składa się w całości, lub w sporym stopniu z mięsa. W przeciwieństwie jednak do wielu innych krajów, Gruzja oferuje całkiem sporą ilość dań bezmięsnych, poukrywanych dla niepoznaki w przystawkach, dodatkach i generalnie wszędzie poza daniami głównymi. Poniżej znajdziecie niektóre z najbardziej znanych, a zarazem moich ulubionych dań kuchni Gruzińskiej.

Czytaj więcej

Ośnieżone szczyty Kaukazu na zdjęciach

O Gudauri i tym, co tam można robić pisałam już w poprzednim wpisie, a teraz pora na obiecane zdjęcia. Jest ich sporo, bo tam jest tak pięknie, że trudno było odrzucać kadry. Nie ma co się więcej rozpisywać, musicie zobaczyć zdjęcia! Miłego oglądania, a jeśli się Wam podobają, udostępnijcie wpis dalej, niech inni też nacieszą oczy kaukaskim, zimowym krajobrazem 🙂

Czytaj więcej

Narty w Gruzji – jak zorganizować wyjazd od A do Z

Przygotowując się do wyjazdu na narty do Gruzji, musieliśmy szukać wszystkich informacji osobno – nie znaleźliśmy żadnego poradnika, który prowadziłby za rękę i podpowiedział, jak krok po kroku wszystko zorganizować. Dlatego właśnie postanowiliśmy zebrać nasze doświadczenie i podzielić się z Wami tym, jak zorganizować wyjazd na narty do Gruzji. Ale zanim konkrety, kilka argumentów, dlaczego warto w ogóle rozważać Gruzję podczas planowania wypadu narciarskiego.

Czytaj więcej

Na weekend: Srebrna Góra i Bardo. Jak zaoszczędzić na wyjeździe?

Dolny Śląsk ma sporo atrakcji turystycznych. Obiecaliśmy sobie, że będziemy ten nasz region poznawać, bo niby dużo już widzieliśmy, ale wciąż odkrywamy miejsca, w których nigdy nie byliśmy albo nawet takie, o których nigdy nie słyszeliśmy. Staramy się nadrabiać, ale wiadomo – nie zawsze się udaje.

Czytaj więcej