Skip to content

TropiMy Przygody

Cmentarze świata: Stary Cmentarz Żydowski

Słońce delikatnie chowa się za drzewami, a marcowy, wciąż mroźny wiatr chłodzi dłonie utrudniając zrobienie zdjęcia. Zapomniałam rękawiczek, bo przecież już prawie wiosna. Ale nie rezygnuję, robię kolejne zdjęcia, pamiętając o tym, gdzie jestem. Kiedy mijaliśmy bramę wejściową, pracownik widząc torbę fotograficzną przewieszoną przez moje ramię, zwraca uwagę, aby uszanować to miejsce i nie pozować do zdjęć. Dla mnie to oczywistość, ale po tym, co widziałam w Oświęcimiu wcale mnie taka uwaga nie dziwi. Spacerujemy, robię kolejne zdjęcia. W końcu zachód słońca na starym cmentarzu robi ogromne wrażenie. Potęguje nostalgię, jakiś bliżej nieokreślony smutek. Nie powodowany tym, że to cmentarz, ale tym, w jakim on jest stanie. A temu, jak i wielu innym cmentarzom żydowskim w Polsce, daleko do ideału.

Czytaj więcej

Co czytam w sieci?

Nie czytuję miliona blogów, ale swoje ulubione miejsca w sieci mam. Co ciekawe, kiedy zaczęłam się zastanawiać na jakie blogi zaglądam regularnie (choć z regularnością to akurat często jestem na bakier), okazało się, że blogi podróżnicze wcale nie przeważają. Te oczywiście również czytuję, ale chyba częściej zaglądam na blogi kulinarne, poświęcone grafice i fotografii, społeczne i takie, które teoretycznie mają motywować do pracy i pomagać lepiej ją planować. A czemu o tym w ogóle piszę?

Czytaj więcej

Londyn (trochę) wegetariański

Wypady na zachód Europy powinny być (i są) dużo łatwiejsze dla osób wege. Wybierając się w dalsze podróże najlepiej dobrze zapoznać się z bezmięsnymi daniami lokalnej kuchni. Z tymi krótszymi wyjazdami, zwłaszcza na zachód jest łatwiej, bo przecież wiadomo, że podobnie jak i u nas zawsze coś zjemy. Czy aby na pewno? Przyznajcie, czy nie mieliście tak już co najmniej tysiąc razy, że spacerując po jakimś mieście mijaliście wiele fajnych wege barów/restauracji, ale w momencie, kiedy akurat zgłodnieliście, w Niemczech z każdego szyldu spoglądały na was curry wursty, w Anglii fish & chips, we Francji foie gras, a w Hiszpanii chorizo? W tym wpisie, w przeciwieństwie do opisu kuchni wege w Gruzji, nie będę przedstawiał konkretnych potraw, ale opcje na zjedzenie wege posiłku w Londynie. A tych jest całkiem sporo.

Czytaj więcej

Londyn (trochę) nieoczywisty

Londyn to Big Ben, Pałac Buckingham, Tower Bridge i London Eye. Takie „must see” każdego, kto do stolicy Anglii przyjeżdża. Oboje w Londynie już byliśmy (W wieku dość pacholęcym, ale jednak. Poza tym Pałacu Buckingham chyba nie da się zapomnieć), więc nie zależało nam tak bardzo na tych miejscach i chcieliśmy zobaczyć Londyn z innej strony. Udało się. Dzięki naszym przyjaciołom, którzy byli powodem wyjazdu do Londynu oraz dzięki Adze i Maćkowi z bloga I Saw Pictures, którzy pokazali nam nieopisane w przewodnikach (jakbyśmy je w ogóle czytywali ;)) zakamarki metropolii. Dzięki kochani! Co w takim razie warto?

Czytaj więcej

Kuchnia Gruzji w wegetariańskiej odmianie

Gruzja, jak zresztą i cały Kaukaz, kojarzyć się może jako miejsce, w którym osoba niejedząca mięsa może nie mieć łatwego życia. Sporo w tym prawdy, gdyż większość najbardziej znanych i najpopularniejszych potraw w tym kraju składa się w całości, lub w sporym stopniu z mięsa. W przeciwieństwie jednak do wielu innych krajów, Gruzja oferuje całkiem sporą ilość dań bezmięsnych, poukrywanych dla niepoznaki w przystawkach, dodatkach i generalnie wszędzie poza daniami głównymi. Poniżej znajdziecie niektóre z najbardziej znanych, a zarazem moich ulubionych dań kuchni Gruzińskiej.

Czytaj więcej

Ośnieżone szczyty Kaukazu na zdjęciach

O Gudauri i tym, co tam można robić pisałam już w poprzednim wpisie, a teraz pora na obiecane zdjęcia. Jest ich sporo, bo tam jest tak pięknie, że trudno było odrzucać kadry. Nie ma co się więcej rozpisywać, musicie zobaczyć zdjęcia! Miłego oglądania, a jeśli się Wam podobają, udostępnijcie wpis dalej, niech inni też nacieszą oczy kaukaskim, zimowym krajobrazem 🙂

Czytaj więcej

Narty w Gruzji – jak zorganizować wyjazd od A do Z

Przygotowując się do wyjazdu na narty do Gruzji, musieliśmy szukać wszystkich informacji osobno – nie znaleźliśmy żadnego poradnika, który prowadziłby za rękę i podpowiedział, jak krok po kroku wszystko zorganizować. Dlatego właśnie postanowiliśmy zebrać nasze doświadczenie i podzielić się z Wami tym, jak zorganizować wyjazd na narty do Gruzji. Ale zanim konkrety, kilka argumentów, dlaczego warto w ogóle rozważać Gruzję podczas planowania wypadu narciarskiego.

Czytaj więcej

Na weekend: Srebrna Góra i Bardo. Jak zaoszczędzić na wyjeździe?

Dolny Śląsk ma sporo atrakcji turystycznych. Obiecaliśmy sobie, że będziemy ten nasz region poznawać, bo niby dużo już widzieliśmy, ale wciąż odkrywamy miejsca, w których nigdy nie byliśmy albo nawet takie, o których nigdy nie słyszeliśmy. Staramy się nadrabiać, ale wiadomo – nie zawsze się udaje.

Czytaj więcej

Podróżniku, o czym marzysz?

Ludzie nie raz pytają nas, co my właściwie będziemy robić podczas naszej długiej podróży dookoła świata. Nie mamy kompletnej odpowiedzi na to pytanie, bo też nigdy nie wiadomo, co los przyniesie. Wstępnie układane plany/wyobrażenia w naszych głowach mogą ulec zmianie w jednej sekundzie, gdy nadarzy się fajniejsza sposobność. Wierzymy, że tak jak w filmie Yes Man, o którym wspominałem już pisząc o filmach motywacyjnych, życiu trzeba mówić tak! Ale do rzeczy 🙂

Czytaj więcej