Kraj Kwitnącej Wiśni fascynuje wielu ludzi. Ta odległa i obca kulturowo kraina wydaje się być czymś niezwykłym, zupełnie innym od europejskiego postrzegania świata. Oto 5 ciekawostek o Japonii, które z pewnością Cię zaskoczą!



Kraj Kwitnącej Wiśni fascynuje wielu ludzi. Ta odległa i obca kulturowo kraina wydaje się być czymś niezwykłym, zupełnie innym od europejskiego postrzegania świata. Oto 5 ciekawostek o Japonii, które z pewnością Cię zaskoczą!
Nigdy nie byliśmy fanami dokładnego planowania naszych podróży. Woleliśmy stworzyć szkielet podróży lub zaznaczyć najważniejsze punkty na mapie i zdać się na spontaniczność. A potem urodził się Bruno i to w planowaniu zmieniło wszystko. Podczas pierwszej górskiej wycieczki, kiedy nasz mały człowiek miał jakieś 2 miesiące, żartobliwie nazwaliśmy go “kierownikiem wyprawy”. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, jak trafne będzie to sformułowanie.
Marzy się wam emigracja do Kanady, ale nie jesteście wysokiej klasy specjalistami, nie pracujecie w branży IT i nie macie oferty pracy od kanadyjskiego pracodawcy na stole? To jeszcze o niczym nie przesądza, ale – nie ukrywajmy – trochę sprawę utrudnia. Zazwyczaj pozostaje droga przez kanadyjski program Express Entry i… ciułanie punktów. Ale da się.
Diane, jest 8:30 rano, 10 czerwca. Wjeżdżam do miasteczka Twin Peaks. Minęło 29 lat od kiedy byłem tu ostatnio. 29 długich lat. Wszystko wydaje się znajome, a jednak zupełnie inne.
Z roku na rok czas biegnie coraz szybciej. Tak przynajmniej się wydaje. Końcówkę 2019, podobnie jak 2018, spędzamy w Kanadzie. Ale niech was to nie zmyli, po drodze były też inne kraje i wiele zmian. Co by nie mówić, do nudnych ten rok nie należał!
Uluru. Czerwone Serce Australii. Wielka, czerwona skała stoi pośrodku bezkresnego, australijskiego interioru. Obok Opery w Sydney to właśnie Uluru było czymś, co od dziecka kojarzyło mi się z Australią. Czymś tak niedostępnym i dalekim, a jednocześnie na swój sposób magicznym, elektryzującym, owianym tajemnicą i historią, iż nie mogłem się doczekać dnia, gdy w końcu tam dotrę. No i się doczekałem. Zabieramy was dziś w podróż w sam środek rozgrzanego do czerwoności serca australijskiego Outbacku: Uluru, od wieków świętego miejsca Aborygenów, a obecnie miejsca „must see” setek tysięcy turystów. Ale po kolei.
Powiem szczerze, nie lubimy dużych miast. Nie za bardzo chcemy nawet w nich mieszkać, choć czasami musimy. Ale z Sydney jest inaczej. Nigdy byśmy nie podejrzewali, że może nam się tak dobrze mieszkać w mieście tej wielkości. Co więcej, wyobrażamy sobie, że moglibyśmy do tego miasta wrócić pomieszkać dłużej. I to pomimo braku poważnych gór w okolicy! Co nas tak urzekło w Sydney? Zapraszamy na spacer po największym mieście Australii!
Przylecieliście do Australii, jesteście w Brisbane i co, cały czas pada? Chcecie jechać gdzieś, gdzie nie jest tak wigotno? Okazja czeka tuż za rogiem, trasa z Brisbane do Sydney to wstęp do dalszego podróżowania po Australii dla wielu, którzy właśnie przylecieli do kraju Down Under. Ruszamy w drogę!
Na co dzień własna torba na zakupy, kubek na kawę i segregacja śmieci. A na wakacjach? Hulaj dusza, piekła nie ma! Przecież raz w roku mogę odpuścić i się nie przejmować zanieczyszczaniem środowiskiem, prawda? No może. Ale problem w tym, że myślą tak wszyscy. Jak więc mieć ciastko i zjeść ciastko? Podpowiadamy, jak mieć fajne wakacje w duchu zero waste.
Świat mierzy się dziś z wielkimi problemami: Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, groźba wyginięcia miliona gatunków zwierząt i ogromne zanieczyszczenie wód to tylko niektóre z nich. Zastanawialiście się kiedyś, jaki jest wpływ turystyki na środowisko? Jak wasze wakacje dokładają swoje 3 grosze do zanieczyszczenia oceanów? Czy nasze indywidualne, wakacyjne wybory mogą mieć pozytywny wpływ na Matkę Ziemię?