Skip to content

TropiMy Przygody

Sposoby na sprytne podróżowanie

Każdy ma swoje własne rady podróżnicze i sposoby na to, aby każdy wyjazd była łatwiejszy, przyjemniejszy i najzwyczajniej w świecie fajniejszy. Jako, że prawie wszystkiego nauczyłam się na własnych błędach, pomyślałam, że warto się nimi podzielić, bo po co uczyć się na swoich błędach, jak można na czyichś? Stworzyłam więc listę 10 najważniejszych moim zdaniem kwestii. Bierzcie zatem i korzystajcie! 🙂

Czytaj więcej

Ospedale al Mare (in english)

As I normally write only in polish, this time will be different, because the topic is so interesting, that I’ve decided to share it also in English.

Venice is beautiful. Everyone knows that. It’s also full of tourists, which makes me want to go somewhere else. But where? I would have never thought about Lido – the small island where Venetians usually go to lay down on the beach. That’s not my type of exploring new places, so Lido wasn’t on my list.

Czytaj więcej

Lido, czyli „plaża Wenecji”

Ostatni, a właściwie połowicznie ostatni wpis poświęcony wypadowi do Wenecji będzie o wyspie Lido. Wąska, licząca 12 kilometrów długości wyspa jest osiągalna z Wenecji za pomocą vaporetto. Wyspa słynie z drogich hoteli i apartamentów oraz prywatnych plaż i zwana jest „plażą Wenecji”. Nie zmienia to faktu, że jest urocza i warto na nią popłynąć i zwiedzić. Najlepiej rowerem. Dlaczego? Bo można zjechać ją w całości nie tracąc na to zbyt wiele czasu, bo rower jest fajny, bo można go wypożyczyć za przyzwoitą kwotę. I to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Pogoda sprzyjała, nogi pedałowały, a oczy latały wkoło głowy! Wycieczkę rowerową po Lido zakończyliśmy nad brzegiem morza piknikiem.

Czytaj więcej

Na weekend: Padwa

Padwa, zanim opiszę kolejną wyspę leżącą nieopodal Wenecji – Lido, wspomnę o mieście, które wywarło na nas spore wrażenie. Pojechaliśmy do niej właściwie dlatego, że mieszkaliśmy w Mestre, tuż przy wylotówce na Padwę i autobus zatrzymywał się tuż przed campingiem. Jechał niewiele dłużej niż ten miejski do Wenecji i kosztował niewiele więcej.

Czytaj więcej

Najbardziej kolorowa wyspa świata: Burano

Tak naprawdę w Wenecji najpiękniejsze jest to, co ją otacza. Chodzi mi o wysepki, na które co chwilę kursują vaporetto (przypominam, że to wenecka komunikacja wodna), zatem nie ma najmniejszego problemu, żeby się tam dostać. A warto. Chociażby na Burano – wyspę, na której mieszka 4 tysiące osób i która liczy sobie ok. 600 metrów długości w najszerszym miejscu.

Czytaj więcej

Wenecji część pierwsza: camping

Właściwie to jeszcze chyba nigdy miejsce, w którym spaliśmy nie zainspirowało mnie na tyle, żeby poświęcić mu cały post. Ty razem będzie inaczej. I wcale nie dlatego, że mi się nie podobało i chcę wylać wszelakie żałości, jakie się nazbierały. Wręcz przeciwnie, camping bardzo mi się podobał i w pewnym sensie mnie rozbawiał.

Czytaj więcej